Dzisiejszy wpis jest raczej kierowany do osób, które prowadzą swoją własną agencję SEO i zastanawiają się nad tym, czy inwestycja w swoich własnych pisarzy jest opłacalna. Jeśli jesteś klientem, chcesz pozycjonować swoją stronę i zastanawiasz się, czy napisać tekst samemu, czy zlecić go profesjonaliście - mamy wpis również na ten temat.

Zatem jesteś właścicielem firmy zajmującej się pozycjonowaniem i wiesz, że teksty to mimo wszystko bardzo ważny element w SEO. To, dlaczego teksty są ważne, również wyjaśnialiśmy na naszym blogu. Wiadomo więc, że warto pisać pod frazy i resztę wytycznych, dzięki którym zbliżysz się do konkurencji w top10. Jednak kto i w jakich warunkach powinien te treści opracować? Odpowiedź jest prosta - dobrze by było, gdyby zrobił to copywriter. Lecz skąd go właściwie wziąć?

Platformy zrzeszające copywriterów

Wiele firm decyduje się na różnego rodzaju portale, na których można zlecić tekst za opłatą. Należy podać wszelkie wytyczne w opisie, określić jaki ma być to rodzaj tekstu, a potem wystarczy poczekać, aż zlecenie zostanie przez kogoś przyjęte i zrealizowane.

Oczywiście znajdziemy tutaj plusy i minusy (jak przy każdej opcji). Zalety? Na pewno niższe koszty - abonamenty wypadają na tego typu stronkach całkiem przyzwoicie, na pewno w porównaniu z kosztami, które może wygenerować kilka etatów. Nie musisz obawiać się również o poprawność językową, ponieważ każdy tekst musi przejść przez moderację. Jeśli na tym etapie zostaną wyłapane drastyczne błędy, tekst od razu wróci do pisarza. Oczywiście jeśli sam zauważysz niedociągnięcia, możesz je zgłosić i poprosić o poprawki.

Minusy? Nigdy nie możesz mieć stuprocentowej pewności, że ktoś zajmie się Twoim zleceniem. Warto wiedzieć, kto znajduje się po drugiej stronie w takim przypadku - najczęściej są to studenci, uczniowie lub osoby, które z różnych przyczyn losowych nie mogą podjąć pracy na pełen etat i wolą pracować zdalnie. To raczej praca dorywcza (choć oczywiście zdarzają się przypadku, gdzie ktoś traktuje to jako swoje normalne zatrudnienie i pracuje 8 godzin dziennie) i czasem trafiają się okresy, kiedy aktywność na takich portalach jest nieco mniejsza. Zlecenie może zostać niezrealizowane również w chwili, kiedy temat będzie zbyt trudny lub po prostu nieciekawy z perspektywy copywritera.

Wspominaliśmy o ewentualnych poprawkach tekstu - oczywiście jako zleceniodawca masz prawo do uwag, lecz na tego typu portalach najczęściej nie ma bezpośredniego kontaktu z copywriterem. Swoje uwagi musisz najpierw zgłosić obsłudze, a dopiero potem jest to przekazywane dalej. Może to niestety rozciągnąć w czasie pracę nad tekstem. Dlatego jeśli chcesz skorzystać z takiej opcji, warto zlecić tekst dużo wcześniej i podając termin oddania tekstów swojemu klientowi, trzeba mieć kilka dni w zapasie. Tak w razie "wypadku".

Copywriter pracujący na etat

Oczywiście zdarzają się agencje, które postanawiają mieć swoich pisarzy na wyłączność. Odpowiadając na pytanie postawione w tytule wpisu - tak, warto zatrudnić copywritera w swojej agencji, choć rzecz jasna zależeć to będzie od charakteru pracy firmy, liczby zleceń oraz trudności tekstów, które trzeba stworzyć.

Zacznijmy od zalet, jak w poprzednim przypadku. Na pewno podstawowym plusem jest to, że masz możliwość wybrania osoby, której chcesz zaufać i powierzyć tak istotną pracę. Jeśli nie masz nikogo znajomego, kto mógłby się zająć pisaniem, możesz przeprowadzić rekrutację i podczas rozmowy o pracę zadać pytania, których nie jesteś w stanie zadać w przypadku portalu zrzeszającego copywriterów. Taka selekcja pozwoli wybrać osoby doświadczone i profesjonalne.

Kolejnym plusem stałej współpracy z tymi samymi osobami jest na pewno ułatwiony kontakt. Jeśli masz uwagi do tekstu - zgłaszasz je dosłownie w tej samej sekundzie, nie musisz kontaktować się z postronnymi osobami. Możesz dokładnie wyjaśnić odpowiedniej osobie, o co chodzi, a ta osoba może zadać pytania, jeśli ma wątpliwości. To na pewno przyspiesza pracę nad zleceniem.

Jeśli masz kilku copywriterów, po pewnym czasie zauważysz, w czym dana osoba się specjalizuje. Wiadomo - dobry copywriter napisze tekst na każdy temat, ale czasem, pracując z kilkoma osobami, można rozdzielić zlecenia według upodobań konkretnych osób. To również może pozytywnie wpłynąć na jakość wykonywanej usługi, a tym samym na zadowolenie Twojego klienta.

Minusy? Na pewno koszta. Nie tylko samego pracownika, ale również i biura, jeśli nie zgadzasz się na pracę zdalną swoich pisarzy. W końcu każdego copywritera trzeba gdzieś posadzić oraz zapewnić mu sprzęt do pracy. Niektóre agencje nie mają również aż takiego obłożenia tekstami i może okazać się po chwili, że copywriterzy nie mają co robić.

czy warto zatrudnić copywritera

Wszystko zależy od potrzeb agencji

To truizm, ale faktycznie tak jest. Nie każda agencja będzie czuła potrzebę zatrudniania swoich pisarzy - czy to ze względu na warunki pracy w biurze, czy też ze względu na charakter wykonywanych działań SEO. Nie każda firma pozycjonująca skupia się w takim samym stopniu na treściach - przecież jest dużo więcej czynników wpływających na pozycje.

Jeśli nie jesteś pewien, czy będziesz w stanie zapewnić pisarzom stałej pracy, faktycznie dobrą opcją będą strony, na których możesz w razie konieczności od czasu do czasu zlecić teksty. Jeśli jednak zależy Ci na wysokiej jakości i łatwym kontakcie z copywriterem, pomyśl nad swoim zespołem.

Może zdarzyć się również tak, że agencja skorzysta z obu opcji jednocześnie - łatwiejsze, mniej istotne teksty zostaną zlecone osobom z zewnątrz, podczas gdy treści na strony klientów (w trosce o ich jakość) będą pisane już przez zatrudnionych na etat copywriterów. Niezależnie od obranej metody zawsze warto treści przeczytać przed wysłaniem ich do klienta - każdemu zdarzają się wpadki, a przecież docelowo i tak liczą się pozycje i zadowolenie klienta.

To oczywiste, że pozycjonowanie strony internetowej może przynieść znacznie większy ruch chociażby w sklepach (lecz nie tylko w sklepach). To właśnie z tej przyczyny warto zdecydować się na działania SEO i pozycjonować się na konkretne frazy kluczowe. Jednak jak je wybrać? Jak wyselekcjonować te najlepsze, dzięki którym będziesz sprzedawać swoje usługi czy produkty?

Najważniejsze są wyszukiwania

To właśnie tym warto się sugerować, przygotowując komplet fraz, na które chce się pozycjonować swoją stronę. Im większe zainteresowanie, tym większe prawdopodobieństwo, że przy wysokiej pozycji uda się uzyskać równie wysoki ruch na stronie (a za tym idą oczywiście zyski). Warto wybrać kilka fraz kluczowych, ponieważ im większe pole działania, tym lepsze efekty można uzyskać.

Klienci często zgłaszają się do agencji SEO z własnym kompletem fraz - jest to jak najbardziej na plus, ponieważ pozycjoner ma wtedy jakiekolwiek pojęcie, w którą stronę ma się udać i na czym najbardziej zależy klientowi. Jednak niekiedy taki zestaw haseł nie jest wyciągany na podstawie odpowiedniego narzędzia (chociażby Keyword Plannera), a właściciel strony po prostu zastanawia się, co sam wpisałby w wyszukiwarkę, chcąc znaleźć produkt/usługę, którą oferuje. Bywa, że klienci upierają się przy własnym zestawie i nie słuchają sugestii agencji.

Może być to problematyczne, gdyż zdarza się, że takie działanie "na czuja" w dalszym czasie okaże się bezcelowe. Na przykład komplet fraz zaproponowany przez klienta może nie mieć w ogóle wyszukiwań. Dlatego warto przedyskutować tę sprawę z właścicielem strony, pokazać wykresy z odpowiednich narzędzi i wyjaśnić, że dużo lepiej będzie pozycjonować się na frazy zaproponowane przez agencję.

Jestem na jedynce i nie sprzedaję - dlaczego?

Prawdopodobnie chodzi o liczbę wyszukiwań. Nie sztuką jest być na pierwszych miejscach na pozycjach na frazy, które w skali miesiąca cieszą się zerowym wyszukiwaniem. Jeśli agencja sama dobrała frazy, lecz nie poinformowała o liczbie wyszukiwań, warto o to zapytać, ewentualnie sprawdzić samemu. Z drugiej strony, jak wspomniane zostało wyżej, mało popularne frazy zostały zaproponowane przez klienta, jednak dobra agencja SEO powinna w takiej sytuacji zaproponować własne rozwiązania.

Oczywiście każdy pozycjoner powie, że dobrze jest pozycjonować się na wiele fraz. I na te, które mają największą liczbę wyszukiwań, jak i na te mniej popularne. I to się zgadza - jeśli nie uda się wbić top3 na frazy najbardziej popularne, ruch na stronie oraz zyski można uzyskać dzięki kompletowi fraz z nieco mniejszym zainteresowaniem. W takiej sytuacji można założyć po prostu, że konkurencja będzie nieco mniejsza i uda się uplasować na satysfakcjonującej pozycji. Akapit wyżej, mówiący o zerowym sprzedaży mimo pierwszych miejsc, traktował raczej o frazach, które faktycznie mają zerowe wyszukiwania i nie cieszą się żadnym zainteresowaniem.

Long taile a liczba wyszukiwań

Jeśli chodzi o liczbę wyszukiwania, inną kwestią są long taile, czyli frazy, które są mniej popularne, ale ciągną w górę hasła kluczowe. Long taile często przynoszą również ruch (choć wiadomo, że może być on odrobinę mniejszy). Jeśli jako klient zauważysz, że takie frazy mają małą liczbę wyszukiwań, warto wysłuchać agencji, która wyjaśni, że frazy o niewielkim zainteresowaniu mogą wpłynąć na te najpopularniejsze.

Czy frazy są dobrze podzielone?

Inną kwestią, równie istotną, jest podział fraz na podstrony. Samo wpisanie hasła do tekstu nie wystarczy, by dana podstrona faktycznie rankowała na tę frazę. Bardzo ważny jest podział według semantyki. Nie możemy na tej samej podstronie pozycjonować jednocześnie spodni ciążowych i spodni do wspinaczki górskiej - tutaj należy rozważyć utworzenie osobnych podstron na obie kategorie produktów. Oczywiście analogicznie tę zasadę stosuje się przy różnych branżach i zestawach fraz.

Jeśli frazy zostaną źle podzielone, podstrony mogą nie rankować w taki sposób, w jaki byśmy sobie tego życzyli. Dlatego wyselekcjonowanie najpopularniejszych haseł, z największą liczą wyszukiwań, nie jest kluczem do sukcesu. Nie wystarczy wyszukiwać w Keyword Plannerze najpopularniejszych fraz i wrzucić ich wszystkich na stronę główną. Frazy należy wykorzystać w umiejętny sposób, a to nie ogranicza się wyłącznie do problemu, jak wpleść je do tekstu. Jest to jedna z przyczyn, dla których warto zdecydować się na profesjonalną firmę SEO.

Marketing internetowy przybiera różne formy - można by pokusić się nawet o stwierdzenie, że cel uświęca środki i nieważne jak, ważne, by klienci zaglądali na Twoją stronę internetową. Jednak czy faktycznie metoda, dzięki której jesteś widoczny w Sieci, nie ma znaczenia? Czy osiągniesz dokładnie takie same efekty pozycjonując się organicznie, jak i wybierając kampanię Ads? Niezupełnie. Zatem co lepiej jest wybrać? Kampanię reklam Google, czy jednak organiczne pozycjonowanie? Już na starcie możemy odpowiedzieć, że (przynajmniej według nas) pozycje organiczne zawsze będą lepsze, niż reklama wyświetlająca się nad takimi pozycjami. Dlaczego?

Wysokie pozycje to większy ruch

Jest to oczywiste - im wyżej jesteśmy w wynikach wyszukiwania, tym większe występuje prawdopodobieństwo, że ktoś zajrzy na naszą stronę. Jeżeli na kluczowe frazy, które mają sporą liczbę wyszukiwań, znajdziesz się w top10, możesz mieć pewność, że strona z czasem zacznie przynosić ruch, a więc klientów. I jasne, można stwierdzić, że "przecież reklamy Ads pojawiają się nad pozycjami organicznymi, więc jestem dobrze widoczny", ale...

Klarowny budżet jest możliwy tylko przy pozycjonowaniu organicznym

Kwestie finansowe i pewność stałych pozycji (choć tego niestety nigdy nie można być w 100% pewnym...) to argument, który najbardziej przemawia nad organicznym pozycjonowaniem. W przypadku kampanii Ads znikamy z "uprzywilejowanych" pozycji w chwili, kiedy kończy się budżet na reklamy. Wystarczy, że raz zapomnisz zapłacić za kampanię i przestajesz być widoczny dla potencjalnych odbiorców.

Jeśli jednak decydujesz się na współpracę z firmą pozycjonerską, masz ustalony pewien budżet i wiesz, za co płacisz. Takie działania są długotrwałe, dlatego istnieje o wiele mniejsze ryzyko spadku w "odmęty Internetu" z dnia na dzień (chyba, że Google zaskoczy jakąś przemiłą aktualizacją, ale na to nikt nie ma już wpływu). I nawet jeśli zdarzy Ci się drobna wpadka z płatnością (oczywiście należy poinformować agencję o spóźnieniu w opłaceniu faktury), wbite pozycje nie spadną w ułamku sekundy.

Potencjalny odbiorca może być "uczulony" na reklamy

Nie raz już o tym wspominaliśmy - niejeden konsument, poszukujący usług lub produktów w Sieci, z zasady nie klika w reklamy. Tu mamy do czynienia często z argumentem "bo nie". Jako klienci jesteśmy już o wiele bardziej świadomi chwytów marketingowych i przestajemy na nie reagować. Wiele osób wpisując frazę w Google machinalnie zjeżdża niżej, omijając reklamy.

Wynika to między innymi z "uczulenia" na samo hasło reklama, lecz również z czegoś innego. Często klient myśli w ten sposób, że skoro ktoś musiał pokusić się o kampanię Ads, a nie jest w topach organicznie, to znaczy, że jego marka może nie być solidna. Przecież gdyby to były porządne usługi/produkty, strona byłaby w top10, prawda? Oczywiście osoby zajmujące się SEO wiedzą, że jakość oferowanych usług nie musi iść w parze z pozycjami. Jednakże userzy niekiedy są przeświadczeni o tym, że to, co jest w top10 faktycznie będzie godne zaufania.

Czy pozycjonowanie organiczne ma jakieś wady?

Niestety, jak wszystko, tak i pozycjonowanie posiada swoje wady. Chociaż z drugiej strony - punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. To, co dla jednej osoby jest wadą, dla drugiej może okazać się zaletą. W ten sposób można pomyśleć na przykład o konieczności tworzenia treści i zlecenia tekstów copywriterom. Niektórzy uważają to za wadę - może to rodzić dodatkowe koszta (szczególnie jeśli jest wiele podstron), copywriter może potrzebować konsultacji, ewentualnie teksty mogą nie być takie, jak klient sobie wyobrażał (jeśli chcesz wiedzieć, co zrobić w takiej sytuacji, przeczytaj jeden z naszych wpisów).

Spójrzmy na content jednak z drugiej strony. Teksty jak najbardziej spełniają funkcję reklamową, nie są wykorzystywane tylko pod kątem SEO. Oczywiście bardzo ważne jest to, by w odpowiedni sposób wyważyć granicę między nachalną reklamą, a przyjazną odbiorcy treścią (również i taki wpis popełniliśmy). Jednak tekst może jak najbardziej zachęcać do zakupu, więc czy faktycznie można uznać to za wadę?

Inną kwestią jest czas. Faktycznie, w przypadku pozycjonowania organicznego może okazać się, że efekty zobaczymy dopiero po jakimś czasie. Oczywiście są frazy i branże, gdzie efekty widać dosłownie z dnia na dzień (szczególnie po wdrożeniu zoptymalizowanych tekstów pod SEO). Jednak czasem sprawa będzie trochę bardziej skomplikowana.

Mimo wszystko jednak warto wybrać pozycjonowanie organiczne. To świadome budowanie swojego brandu, a także większa kontrola nad wydatkami.

Kiedy posiadasz swoją stronę internetową, jest to oczywiste, że chcesz, by treści opublikowane na niej wyglądały jak najlepiej. Wierzysz, że zlecenie pisania tekstów agencji SEO to świetny pomysł i otrzymasz produkt najwyżej jakości. W końcu pracują tam doświadczeni copywriterzy, którzy wiedzą jak zachęcić do zakupu czy skorzystania z usług. Tacy pisarze powinni popisywać się również doskonałą znajomością zasad pisowni. Co jednak w sytuacji, kiedy nie jesteś do końca zadowolony z efektu końcowego?

Praktycznie każdej agencji SEO zapewne zdarzyła się podobna sytuacja - klient niestety odrzucił tekst. W takiej chwili trzeba jak najszybciej znaleźć źródło problemu. Czasem wina leży faktycznie po stronie danego copywritera i nie ma wątpliwości co do tego, że agencja w ramach zadośćuczynienia powinna zareagować jak najszybciej i poprawić tekst. Częściej zdarza się jednak, że tekst nie spełnia oczekiwań klienta ze względów kompletnie niezależnych od copywritera czy samej agencji. Najczęściej wytyczne, które przy SEO są niezwykle surowe i należy się ich trzymać, sprawiają, że efekt finalny nie jest tym, czego oczekiwał klient.

Co najczęściej budzi zastrzeżenia i jak radzić sobie w takich sytuacjach? Czy faktycznie zawsze nieatrakcyjność tekstu jest winą braku umiejętności copywritera? Na drugie pytanie możemy odpowiedzieć od razu - pisarz zawsze chce, aby jego dzieło cieszyło zarówno klienta, jak i przyszłych użytkowników strony. Dokłada on zatem wszelkich starań, by tak było. Niestety, w naszej pracy napotykamy często przeszkody, które wpływają negatywnie na wygląd tekstu.

Długość tekstu

Długość tekstu napisanego przez agencję copywriterską często budzi zastrzeżenia wśród klientów. "Nie dałoby się krócej?", "Jak to będzie wyglądało na mojej stronie!" - są to uwagi, które można spotkać w chwili, gdy teksty są naprawdę długie i obszerne. Krótkie opisy raczej nie wzbudzają aż takich kontrowersji. Skąd wynika długość tekstu? Jak zawsze - z analizy i wytycznych, które tekst musi spełnić, by znacząco wpłynął na pozycje. Jeśli konkurencja ma sporą liczbę znaków, musimy się do niej dostosować. Oczywiście jeśli jest odwrotnie - również.

To nie tak, że copywriter "popłynął" i dlatego tekst jest aż tak długi. To jedna ze strategii, którą czasem trzeba przyjąć, jeśli chcemy zobaczyć efekty.

Frazy nie wyglądają najlepiej

O frazach i o tym, jak uporać się nawet z tymi najtrudniejszymi, pisaliśmy już na naszym blogu w jednym z poprzednich wpisów. Faktycznie, kwestia fraz często spędza sen z powiek copywriterom oraz klientom, którzy właśnie z powodu haseł kluczowych są niezadowoleni z finalnego wyglądu treści. Niegramatyczne frazy, brak polskich znaków, literówki i - co gorsza - błędy ortograficzne to ogromne problemy, z którymi trzeba się zmierzyć, kiedy pisze się pod frazy. Czasem zdarza się, że tekst powinien mieć niewiele znaków, ale za to fraz jest bardzo dużo, przez co sama treść może nie wyglądać "apetycznie".

Im trudniejsze zlecenie, tym bardziej doświadczony copywriter powinien je pisać, by umiejętnie ugrać takie problemy. Jednakże błędne frazy mimo wszystko będą rzucały się w oczy. Należy przedyskutować je z klientem i wyjaśnić dlaczego nawet takie hasła są istotne dla pozycjonowania przed napisaniem tekstu - zazwyczaj agencja wysyła komplet fraz do akceptacji. Naprawdę warto się z nimi zapoznać, aby uniknąć przyszłych niespodzianek.

Agencja SEO nie jest nieomylna

Na chwilę zapomnijmy o kwestiach technicznych, czyli o długości tekstu, o frazach i ich ewentualnym nasyceniu. Zdarza się oczywiście, że klienci mają zastrzeżenia do samej treści i wartości merytorycznych. I mają do tego jak najbardziej prawo! Tego typu problemy zauważalne są przy szczególnie niszowych branżach, o których niewiele pisze się w Internecie. W agencji SEO pracują tylko ludzie, którzy swoją wiedzę czerpią przede wszystkim z researchu w Sieci. Jeśli źródło wiedzy copywritera będzie niepełne lub błędne, niestety te błędy czy skróty myślowe pojawią się nieumyślnie w pisanym tekście.

Dobrze będzie zwrócić na nie uwagę i poprosić o poprawki, sugerując poprawne dane. Ewentualnie również dobrym pomysłem będzie konsultacja z copywriterem jeszcze przed rozpoczęciem pisania. Czasem pisarze sami proszą o rozmowę, jeśli napotkają jakieś trudności przy researchu (dlatego warto sprawdzać regularnie maila lub być pod telefonem, jeżeli takie zostało obrane źródło komunikacji). Jednak kiedy wiesz, że branża, którą się zajmujesz, jest dosyć problematyczna, zgłoś uwagi merytoryczne wcześniej.

Przykład - nie każda kosmetyczka musi wykonywać zabieg mikrodermabrazji diamentowej. Być może Ty nie decydujesz się na tego typu usługę w swoim salonie i nie oferujesz jej klientkom. Z kolei większość gabinetów przy researchu będzie prowadziła taki zabieg. Jeśli nie zgłosisz sugestii copywriterowi, prawdopodobnie wspomni on w tekście o czymś, czego nie oferujesz - oczywiście pisarz zrobi to nieumyślnie, na podstawie oferty innych salonów kosmetycznych. Podobne analogie można znaleźć w każdej branży.

Zawsze warto zapytać!

Za każdym razem, kiedy klient ma pytania lub wątpliwości, powinien zgłosić je agencji. Uwagi klientów (szczególnie merytoryczne) są bezcenne. Ale nawet jeśli pytania dotyczą długości czy ewentualnych błędów (które mogą wynikać z powodów, które przytoczyliśmy powyżej), zawsze warto pytać. Agencja SEO zdaje sobie sprawę z tego, że klienci nie muszą posiadać specjalistycznej wiedzy z zakresu pozycjonowania, dlatego do każdej uwagi podchodzi się z ogromną dozą cierpliwości i właśnie w ten sposób należy wytłumaczyć wszelkie kwestie techniczne.

Dobrze jest porozmawiać o takich sprawach jeszcze przed napisaniem tekstu. Powiedz swojemu klientowi, że tekst musi być dłuższy i zostanie napisany pod frazy, dlatego być może nie będzie wyglądał tak, jak wymarzył sobie właściciel strony. Od razu warto powiedzieć, dlaczego są takie, a nie inne wytyczne. Jeśli klient chce zobaczyć efekty i wysokie pozycje, będzie musiał pójść na pewne ugody. Warto uzmysłowić klientom, że nawet najpiękniej opracowany tekst, który nie będzie spełniał wymogów SEO, znajdzie się w "odmętach Internetu" i nie dotrze do żadnego potencjalnego odbiorcy.

Jeśli masz zastrzeżenia do tekstu, najpierw je zgłoś, a dopiero później publikuj otrzymane treści na swojej stronie. Niestety, czasem klienci działają odwrotnie. Być może wynika to z faktu, że z opóźnieniem zabierają się za przeczytanie otrzymanych tekstów i dopiero po kilku tygodniach (a nawet miesiącach!) od wrzucenia zgłaszają swoje uwagi. To jednak może rodzić wiele problemów - jeżeli zdejmiesz tekst ze strony po jakimś czasie, na pewno poskutkuje to gwałtownym spadkiem pozycji. Ponowne wbicie fraz może być bardzo problematyczne. Dlatego lepiej będzie najpierw zgłosić uwagi, tekst zostanie poprawiony i ostateczna wersja zostanie umieszczona na stronie.

Zatem czy zawsze tekst nadaje się do odrzucenia? To zależy od przypadku. Jeśli klient zostanie powiadomiony o wytycznych, pod które pisze się tekst, i zgodzi się na nie, a jednak mimo wszystko kwestie techniczne będą budziły wątpliwości - tutaj warto zaufać agencji. Niestety, nie zawsze treści pisane pod SEO wyglądają atrakcyjnie, ale doświadczona agencja na pewno zawsze stara się opracować teksty w taki sposób, by jak najlepiej prezentowały się one na stronie klienta.

Nie raz wspominaliśmy o tym, że "reklama dźwignią handlu" - prowadząc swój biznes, po prostu trzeba zainwestować w odpowiednio dobraną strategię marketingową. Bez tego w dzisiejszych realiach ani rusz. Konkurencja nie śpi i musisz udowodnić, że w swojej branży to właśnie Ty zasługujesz na uwagę potencjalnych klientów. Jednak jak tego dokonać? Czy wysoka jakość oferowanych usług lub sprzedawanych produktów nie broni się sama w sobie? Teoretycznie powinna, jednak by usługobiorcy zechcieli z nich skorzystać, reklama faktycznie jest potrzebna. Dopiero wtedy zdobędziesz pozytywne opinie, które przyczynią się do dużo większego zainteresowania Twoją firmą.

Czy zatem warto zainwestować akurat w internetową reklamę? To pytanie można sprowadzić to jednego zdania - owszem, ponieważ zdecydowana większość z nas korzysta z Internetu, szukając danych usług lub produktów. Jednak ten temat można oczywiście rozwinąć i podpowiedzieć, które formy marketingu internetowego okażą się najlepsze.

Bądź widoczny dla użytkowników w Sieci

Nawet najlepszy biznes może upaść, jeśli potencjalni klienci nie mają pojęcia o istnieniu danej firmy. Usługi lokalne (fryzjer czy restauracja) mogą w pewien sposób utrzymać się na zasadzie "poczty pantoflowej" (choć i tutaj warto skusić się chociażby na pozycjonowanie lokalne), lecz właściciele firm, które swoimi produktami celują w skalę ogólnopolską, mogą mieć już tutaj problem. Konkurencja robi wszystko, by pokazać się odbiorcy z jak najlepszej strony, więc chcąc zaistnieć w Sieci musisz również zawalczyć o swoich klientów. Samo zrobienie atrakcyjnej strony internetowej nie wystarczy, żeby Twoje produkty lub usługi zaczęły się sprzedawać.

Tak więc reklamować się warto ze względu na konkurencję i potężne medium, jakim w dzisiejszych czasach jest Internet.

Czy reklama w Sieci jest tańsza?

Zacznijmy od tego, że masz alternatywy dla reklamy internetowej. Możesz zdecydować się na reklamy w telewizji (nawet jeśli prowadzisz lokalną firmę), w radiu czy gazetach. Zasięg ostatniej opcji będzie zdecydowanie najmniejszy - trzeba przyznać, że coraz rzadziej czytamy prasę, a już szczególnie tę lokalną. A nawet jeśli trafi w nasze ręce, nie sprawdzamy zakładek związanych z ogłoszeniami. Cena reklamy w prasie lokalnej waha się od kilkuset do kilku tysięcy złotych i najczęściej ustalana jest na podstawie wielkości. Przy gazetach ogólnopolskich mówimy o kosztach, które przekraczają nawet 20 tysięcy złotych. Czy warto inwestować zatem aż tak duże pieniądze, podczas gdy efekt może być mizerny? Podobnie jest z radiem - niby każdy z nas słucha (raz częściej, raz rzadziej), jednak kto tak naprawdę przywiązuje uwagę do reklam puszczanych między blokami muzycznymi lub wiadomościami?

A reklama w telewizji? Ta mogłaby przynieść lepsze efekty niż prasa czy radio, jednak jej koszta są już naprawdę wygórowane. Za tę cenę można przygotować naprawdę porządną kampanię SEO, wraz z prowadzeniem social mediów czy reklamami Google Ads. Wróćmy więc do postawionego pytania, czy reklama w Sieci będzie tańsza? Odpowiedź brzmi - tak, będzie wypadała korzystnie cenowo oraz zapewni znacznie lepsze efekty, biorąc pod uwagę to, że wszyscy tak naprawdę korzystamy z Internetu.

Jaką reklamę w Sieci wybrać?

I tutaj możesz mieć kilka opcji. Po pierwsze - SEO, czyli pozycjonowanie Twojej strony internetowej. Wbicie wysokich pozycji organicznych bez wątpienia zapewnia dużo lepszą widoczność z perspektywy potencjalnych klientów, co z kolei przyczynia się do większego ruchu na stronie internetowej. To według nas najskuteczniejsza forma przyciągnięcia uwagi do swojej strony internetowej. Pozostałe formy marketingu, o których zaraz wspomnę, mogą być dodatkiem do profesjonalnej kampanii SEO.

Możesz wybrać także kampanię Google Ads. Są to linki sponsorowane, które wyświetlają się w wyszukiwarce nad organicznymi pozycjami. Zalety? Płacisz za pojedyncze kliknięcia, czyli za efekty. Po drugie - oczywiście widoczność. Nie da się ukryć, że czasem reklamy Ads przyciągają większą uwagę niż strona, która znajduje się na organicznej jedynce. Jednak są też i wady. Zmienne koszta - wraz z napływem konkurencji, może okazać się, że trzeba będzie zapłacić coraz więcej za pojedyncze kliknięcie, by osiągnąć swój cel. Po drugie, niektórzy odbiorcy czują automatycznie niechęć do reklam, więc mogą nie zechcieć wejść w Twoją stronę.

Oczywiście nie możemy zapomnieć o banerach, które pojawiają się na stronach internetowych, które właśnie przeglądamy, czy w social mediach. Czy takie banery są skuteczne? Mogą być, o ile nie została ustawiona żadna blokada tego typu treści reklamowych w przeglądarce. Wtedy skuteczność spada w zasadzie do zera. Można zainwestować również w artykuły sponsorowane, lecz warto zdecydować się na kilka takich artykułów (jeden niewiele zdziała). Należy również przypilnować poprawności tego typu tekstów.

Reklama musi być profesjonalna!

Niezależnie od wybranej formy marketingu internetowego, treść musi być interesująca z perspektywy odbiorcy oraz przygotowana w sposób profesjonalny i rzetelny. Szczególnie dotyczy to content marketingu i tekstów - muszą być nie tylko świetną reklamą, zachęcającą do kupienia produktu czy skorzystania z usługi. Należy również zadbać o poprawność merytoryczną i językową, ponieważ reklama jest Twoją wizytówką!

Jeżeli jesteś copywriterem, pewnie nie raz zdarzyło Ci się tworzyć opisy produktów do sklepów internetowych. Być może pisałeś teksty dla firm, które zajmują się różnymi usługami. W każdym z tych przypadków należy opracować taką treść, która oprócz poinformowania potencjalnego klienta o charakterze oferty będzie także zachęcała do transakcji. Reklama jest dźwignią handlu - tak mówi stare porzekadło. I faktycznie, coś w tym jest. Odpowiednio napisany tekst może zdziałać cuda i przekonać nawet najbardziej opornych i nieprzekonanych klientów. Oczywiście produkt powinien bronić się sam w sobie, swoją jakością czy ceną. Jednakże czasem konkurencja na rynku jest ogromna, zatem dobre zareklamowanie usługi okazuje się bardzo przydatne.

W dzisiejszych czasach jesteśmy coraz bardziej wyczuleni na reklamy. Większość z nas już nie wierzy ślepo w obietnice producentów, czy to w reklamach telewizyjnych, czy opisach w sklepach internetowych. Wręcz przeciwnie - jeśli przesadnie zachwala się dany produkt lub usługę, można wzbudzić w odbiorcy podejrzenia. Zatem jak pisać teksty, aby zainteresować klientów i przekonać do zakupu?

Po pierwsze, trzymaj się faktów. Nie warto koloryzować i dopisywać niestworzonych właściwości tylko po to, aby zachęcić klientów do zakupu. Pamiętaj, że nabywca sugeruje się tym, co wyczytał i jego oczekiwania są uzależnione właśnie od opisu na stronie. Jeżeli postanowisz dodać od siebie kilka funkcji, które nie są przewidziane, konsument ma prawo być rozczarowany. Przez to działasz na niekorzyść właściciela strony, czyli swojego klienta, a przecież nie na tym Ci zależy.

Istniejące właściwości warto opisać pozytywnie, ale bez przesady. Odradzamy używanie oczywistych zwrotów, w stylu "nasz produkt jest najlepszy" czy "jesteśmy najskuteczniejszą firmą". Zamiast tego można napisać "dbamy o to, aby nasze produkty były na jak najwyższym poziomie" lub "nasze wieloletnie doświadczenie pozwala nam stwierdzić, że jesteśmy jedną z najskuteczniejszych firm". Na pierwszy rzut oka wydaje się, że różnica jest niewielka. Jednak odbiorca nie lubi banałów i suchych obietnic. Ten sam sens zdania, ale ubrany w inne słowa, brzmi już zupełnie inaczej.

W niektórych branżach można pokusić się na błyskotliwe poczucie humoru i stworzenie wyjątkowego tekstu. Reklama, która jest unikatowa, zapadnie w pamięć każdemu odbiorcy. Jeśli uda się go zaciekawić, zaintrygować lub rozbawić, istnieje większe prawdopodobieństwo transakcji. Wystarczy wzbudzić sympatię klienta. Podświadomie unikamy ponuraków, którzy na siłę chcą wcisnąć nam produkt. Niektórzy z nas są tak zacietrzewieni, że nie przekona ich nawet konkurencyjna cena lub wysoka jakość usługi. Często myślą "o nie, na pewno tego od nich nie kupię, bo ściemniają w tym opisie!". Dlatego trzeba stale się pilnować i pamiętać, że tekst znajdujący się na stronie spełnia bardzo ważną rolę.

Trudne jest odpowiednie wyważenie tego, co jeszcze jest dobrym tekstem reklamowym, a niestety już zaczyna wpadać w przesadę. Wymaga to wyczucia i doświadczenia. Rzecz jasna to drugie przyjdzie wraz z praktyką, dlatego pisz, pisz i jeszcze raz pisz. Jeśli nie wiesz, czy stworzony przez Ciebie tekst nie jest nachalny, mamy podpowiedź. Postaw się na miejscu potencjalnego klienta. Zastanów się, czy po przeczytaniu tekstu skorzystałbyś z proponowanych usług. Jeśli sam, jako konsument, stwierdzisz, że jest dobrze i wiesz, na co się decydujesz, wszystko jest jasne i nie brzmi, jak z typowej, przejaskrawionej reklamy w telewizji - możesz publikować. Natomiast jeżeli w niektórych miejscach uśmiechniesz się znacząco i uznasz, że nie wygląda to prawdopodobnie - lepiej przebuduj akapit i użyj łagodniejszych wyrażeń.

Wszystko przychodzi z czasem i w pewnym momencie wyczujesz tę subtelną granicę. Najlepsi copywriterzy balansują na linie, między doskonałą reklamą, a przeładowaniem superlatywami. Grunt to praktyka, ponieważ to ona czyni mistrza.

Frazy to największa zmora wszystkich copywriterów. Pisarze z powołania często mają polot i fantazję, ale nawet najlepsza osoba w swoim fachu napotyka czasem barierę w postaci frazy nie do użycia. Oczywiście dla naprawdę zdolnego copywritera nie istnieją "frazy nie do użycia" - dobry pisarz wplecie do artykułu dosłownie każde hasło, tym bardziej że frazy stanowią jeden z kluczowych elementów podczas procesu pozycjonowania stron internetowych i nie można ich tak po prostu skasować.

Idealna sytuacja to taka, w której frazy są lekkie i przyjemne, więc ich użycie przychodzi nam z niesamowitą łatwością. Zdecydowaną większość fraz faktycznie można użyć w sposób wręcz niezauważalny dla odbiorców, szczególnie jeśli są to pojedyncze hasła. Schody zaczynają się przy frazach niegramatycznych. Zatem w jaki sposób można wykorzystać trudne frazy, aby brzmiały one jak najbardziej naturalnie? Nie jest to łatwa sztuka, ale na pewno da się jej wyuczyć, tym bardziej jeśli pisarz posiada spore pokłady kreatywności!

Na pierwszy ogień idą śródtytuły

Faktycznie jest to metoda na trudniejsze frazy, szczególnie przy pozycjonowaniu lokalnym, gdzie na początku lub pod koniec haseł pojawia się jakieś miasto. Warto jednak pamiętać o tym, że fraza nie powinna zostać w śródtytule sama, więc należy coś do niej dopisać. Można zastosować myślnik lub dopisać kilka słów i bez niego. Najważniejsze jest to, że fraza została wykorzystana!

Czasem możesz zapomnieć o przecinku

Niejedną frazę można zamieścić w zdaniach złożonych i faktycznie brzmią one naturalnie. Przykład? Frazę "drzwi obrotowe cena" można umieścić w zdaniu: "Jeśli chodzi o drzwi obrotowe cena uzależniona jest od indywidualnego projektu". Wprawne oko szybko zauważy, że między "obrotowe" a "cena" powinien być przecinek, jednak na potrzeby wykorzystania frazy musimy udawać, że o nim zapomnieliśmy lub nie wiedzieliśmy, że rzeczywiście należy go tam umieścić.

Co z błędami ortograficznymi?

Żaden poważny copywriter nie powinien nieświadomie popełniać błędów ortograficznych. Doskonała znajomość zasad ortografii to absolutna podstawa w tej branży. Jednak celowo użyłam sformułowania "nieświadomie", ponieważ inaczej wygląda sytuacja, w której fraza wymaga od nas błędnego zapisu. Wielu pisarzy zastanawia się, co wtedy zrobić. Odpuścić frazę i jednak jej nie wpisywać? A może jednak trzeba?

Wszystko zależy od strony internetowej i oczekiwań klienta. Jeśli fraza, w której występuje błąd, jest kluczowa dla sprawy - nie ma innej opcji, trzeba jej użyć. Jeśli nie jest jedną z tych najważniejszych, ale ma wiele wyszukiwań, również dobrze by było, gdyby została umieszczona w tekście. Jednakże na stronie internetowej chociażby adwokata nie można pozwolić sobie na tego rodzaju błędy - to zawód zaufania publicznego i potencjalni klienci oczekują profesjonalizmu nawet w tekstach. Warto porozmawiać szczerze ze zleceniodawcą i zapytać, jak on widzi tę sytuację.

Jeśli klient zgodzi się na użycie fraz z błędami, należy umieścić je jak najniżej w tekście. Dlaczego? Ponieważ jeśli takie hasło zostanie wpisane na wstępie, istnieje dużo większe ryzyko, że potencjalny odbiorca dotrze wzrokiem do niepoprawnego zapisu. Z kolei błędne zapisy na końcu tekstu mogą zostać niezauważone.

Tryb mistrza Yody

Każdy fan filmowej sagi Star Wars na pewno od razu wie, o jaki tryb wypowiedzi chodzi. Dla niewtajemniczonych słowo wyjaśnienia - mistrz Yoda posługuje się (w dużym skrócie) szykiem przestawnym w swoich wypowiedziach. Oczywiście stosowanie tej metody jest naprawdę ostatecznością, kiedy już inne pokłady kreatywności zostaną wyczerpane, a jednak frazę trzeba będzie umieścić w tekście. Warto jednak zachować tutaj rozwagę i umiar. Jednorazowe użycie tej metody w tekście jeszcze nie będzie aż tak rzucało się w oczy, ale nagminny szyk przestawny utrudnia czytanie. To z kolei na pewno zniechęci odbiorcę tekstu do skorzystania z usługi lub do zakupienia produktów ze sklepu.

Bądź kreatywny!

Powyższe sugestie to pierwsze pomysły, które przyszły mi do głowy, kiedy zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak wykorzystuję trudne frazy. Rzeczywiście najczęściej są to śródtytuły, niekiedy zdarza mi się "zapomnieć" o przecinku. Jeśli koniecznie muszę użyć frazy z błędem ortograficznym, staram się wpisać ją w najmniej widocznym miejscu. Oczywiście inni copywriterzy mogą mieć swoje własne triki i metody - grunt to kreatywne podejście do tematu. Zatem kiedy następnym razem zobaczysz trudną frazę, nie traktuj jej jako zła koniecznego, a raczej jako wyzwanie!

Często pożądaną cechą copywritera jest umiejętność szybkiego pisania. Może być to zaletą – dzięki szybkiemu pisaniu copywriter może zrealizować o wiele większą liczbę zleceń (co przekłada się oczywiście na zarobki). Z drugiej strony klient dostaje tekst znacznie szybciej, a to sprawia, że jest on zadowolony ze współpracy i być może wróci z kolejnymi zadaniami lub poleci takiego copywritera swoim znajomym. Tak – szybkie pisanie może być pomocne w pracy pisarza, choć zdarza się, że przez pewność i wiarę w takie zdolności popełnia się błędy w swoich tekstach.

Oczywiście można mieć na myśli wyłącznie literówki i techniczne niedociągnięcia. Jednak z doświadczenia wiemy, że szybkie pisanie (a raczej próba jak najszybszego “pozbycia się” zlecenia) to skróty myślowe i niedokładne rozwinięcie tematu.

Co rozumieć poprzez “szybkie pisanie”?

Czy szybkim pisaniem można nazwać stukanie w klawiaturę z prędkością światła? Teoretycznie tak, jednak my poprzez hasło “szybkie pisanie” rozumiemy łatwe przyswajanie nowych informacji (co w pracy copywritera jest podstawą podczas robienia researchu) i jeszcze szybsze przetworzenie przeczytanych zdań na swoje własne, autorskie. Szybkie pisanie to kreatywność, wyobraźnia i umiejętności twórcze. Natomiast szybkie stukanie w samo narzędzie, jakim jest klawiatura, jest przydatne, lecz czasem prowadzi do różnego rodzaju błędów i literówek. Choć trzeba przyznać, że orientacja w klawiszach jest jak najbardziej na plus!

Jednak kto w dzisiejszych czasach, szczególnie w przypadku młodych osób, nie orientuje się w samej klawiaturze i rozstawie znaków? Dzieci współcześnie szybciej uczą się pisania na klawiaturze niż pisania odręcznego – na pewno pomoże im to w przyszłości w pracy biurowej, przed komputerem. Z rzadka zdarza się, że ktoś ma jeszcze problemy z pracą przy klawiaturze.

A pisanie bez patrzenia na klawiaturę? Coraz częściej można spotkać kursy, które obiecują, że nawet w kilka dni nauczymy się pisać ładnie oraz składnie bez potrzeby kontrolowania sytuacji na klawiaturze i podglądania, czy na pewno wybieramy odpowiedni klawisz. Oczywiście zawsze jest to jakiś atut w pracy copywritera. Często nawet agencje nastawione na zatrudnianie pisarzy biorą taką zdolność pod uwagę w CV (stąd też coraz częściej copywriterzy informują o tym, że piszą bezwzrokowo). Jednak nie jest to umiejętność, za którą warto płacić na kursie – im więcej piszesz, tym sprawniej posługujesz się swoim podstawowym narzędziem pracy. Dlatego praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka uczyni z Ciebie prawdziwego mistrza.

Szybkie pisanie bywa problematyczne?

Często zależy nam na tym, aby jak najszybciej uporać się z danym zleceniem, ewentualnie nagli nas czas. Powody? Być może zadanie jest na dany termin, a copywriter albo nie miał czasu i możliwości zabrać się do pracy, albo wyszedł z założenia, że to taki prosty temat i pójdzie mu bardzo szybko. To błąd! Nigdy nie zostawiaj zlecenia na ostatnią chwilę, szczególnie jeśli klient jest naprawdę ważny i zależy Ci na współpracy z nim. Często wydaje się na pierwszy rzut oka, że tekst będzie prosty, a temat jest nam teoretycznie znany. Jednak wspominaliśmy już o tym, żeby mimo wszystko, nawet jeśli dane zagadnienie jest nam dobrze znane, zawsze zrobić reserach.

Kiedy zostawiasz zlecenie na ostatnią chwilę, nie masz już czasu na upewnienie się w swoich teoriach. Jeśli myślisz, że umiejętność szybkiego pisania na klawiaturze nadrobi wcześniejsze leniuchowanie, może okazać się, że zadanie nie zostanie wykonane tak dobrze, jak mogłoby.

Nie zawsze szybko oznacza poprawnie i warto o tym pamiętać! Czy czytasz zawsze akapit po akapicie tekst, który tworzysz? Często wydaje się to zupełnie niepotrzebne: “Przecież znam tekst, który napisałem!”. A jednak może okazać się, że stosujesz skróty myślowe, które nie będą zrozumiałe dla odbiorcy – pamiętaj, że nie siedzi on w Twojej głowie. Dlatego warto poświęcić chwilę na sprawdzenie tekstu, szczególnie pisanego szybką metodą. Szybką, czyli na przykład bezwzrokową (upewnij się, czy nie robisz niepotrzebnych literówek!), ale też szybką pod kątem przyswajania i przetwarzania nowych dla siebie treści.

Dla każdego właściciela strony internetowej kluczową sprawą są odbiorcy. Przede wszystkim osobom prowadzącym sklepy internetowe zależy na potencjalnych klientach, którzy odwiedzą stronę i zachęceni ofertą dokonają zakupu. A klienci zwracają uwagę na naprawdę wiele kwestii – strona musi być przede wszystkim funkcjonalna i intuicyjna, a treści powinny być przyjazne dla odbiorcy. To właśnie na treściach się dzisiaj skupimy, ponieważ nawet najlepiej wykonana strona może nie przekonać klienta do zakupu – potrzebny będzie reklamowy tekst, który poinformuje odbiorcę o ofercie.

Gdzie w tym wszystkim Content Marketing? Strategia ta ukrywa się właśnie w tekstach, które mają być wartościowe merytorycznie przy jednoczesnym zachowaniu cech reklamowych. Jednocześnie treść na stronie spełnia bardzo ważną rolę w SEO (o czym wspominaliśmy w poprzednim wpisie), więc nie może zabraknąć kluczowych fraz. Zatem na tekst napisany zgodnie ze strategią CM składają się trzy elementy – frazy i reszta wytycznych pod SEO, wartość merytoryczna oraz funkcja reklamowa, zachęcająca do zakupu.

W Sieci roi się od reklam

W Internecie znajdziemy różne rodzaje reklam – od banerów do krótkich filmów. Jednak trzeba przyznać, że strategia sprzedażowa oparta na Content Marketingu wygląda najbardziej naturalnie i przyjaźnie dla odbiorców. Przecież nikt z nas tak naprawdę nie lubi wyskakujących okienek, które zasłaniają cały czytany przez nas artykuł. Nie zwracamy już uwagi na banery wyświetlające się tuż obok interesujących nas treści. Często też korzystamy z programów, które skutecznie blokują reklamy na stronach internetowych.

Dlatego Content Marketing jest bardzo ważny – łączy on bowiem w sobie cechy informacyjne oraz reklamowe. Odbiorca na stronie może dowiedzieć się wszystkiego, co go interesuje na temat danego produktu czy usługi, a perswazyjny charakter tekstu sprawi, że zdecyduje się on na zakup czy skorzystanie z oferty.

Czy łatwo się pisze teksty w ramach omawianej przez nas strategii? Na pewno wymaga to umiejętności w zakresie odpowiedniego reklamowania produktów. Nie można takiego tekstu przeładować tanimi hasłami – “nasze jest najlepsze”, “nikt nie zrobi tego lepiej od nas”. Jeśli za bardzo będziemy próbowali przekonać odbiorcę do naszych usług, osiągniemy zupełnie odwrotny efekt. Konsumenci w dzisiejszych czasach są o wiele bardziej wyczuleni na reklamy i podejrzliwie podchodzą do zapewnień o tym, że to właśnie “nasza oferta jest niezastąpiona”.

Jak napisać tekst zgodny z CM?

Jak właściwie zareklamować produkt lub usługę? Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że tekst na stronie ma mieć wartość merytoryczną, musi więc dostarczyć najważniejszych informacji, których może potrzebować odbiorca. Dobrze jest opisać najważniejsze właściwości i funkcje oferowanych produktów czy usług. Nie należy natomiast dodawać “czegoś od siebie” – po prostu nie można okłamać odbiorcy tylko i wyłącznie dla zysku. Warto wspomnieć o sytuacjach, w których sprzedawany przez nas produkt znacznie ułatwi życie konsumentowi. “Jesteś zmęczona? Przyjdź na masaż – zasługujesz przecież na chwilę dla siebie” brzmi lepiej niż “Nasze masaże są najlepsze, nikt w mieście nie robi tego lepiej”.

Faktem jest, że aby mieć pewność co do jakości tekstu napisanego zgodnie z zasadami Content Marketingu, warto zlecić go profesjonalnemu copywriterowi. Tylko wtedy ma się pewność, że w treści nie zabraknie fraz (i będą użyte one w niezauważalny dla odbiorcy sposób), a jednocześnie tekst poinformuje odbiorcę i podświadomie przekona go do skorzystanie z oferty. Często można zaobserwować na stronach internetowych, że treści są wyłącznie informujące – w ten sposób nie przekonamy klientów do zakupu. Teoretycznie oferowany przez nas produkt powinien obronić się sam, jednak doskonale wiemy, że reklama jest dźwignią handlu, więc warto zastosować kilka marketingowych tricków. Z drugiej strony czasem treści bywają przeładowane superlatywami, co wygląda z perspektywy odbiorcy nierealnie. Bywa także, że tekst jest informacyjny i reklamuje produkty w zgrabny sposób, jednak niedoświadczony copywriter nie do końca umiał użyć fraz w taki sposób, by wyglądały one jak najbardziej naturalnie.

Jak wspomnieliśmy, treść na stronie powinna spójnie łączyć te trzy aspekty. Wtedy możemy powiedzieć, że tekst został opracowany zgodnie z zasadami Content Marketingu. Tak atrakcyjna treść na pewno przełoży się zarówno na efekty w pozycjonowaniu, jak i na zyski, ponieważ klienci dowiedzą się wszystkich ważny rzeczy o ofercie, a jednoczesny brak nachalnej reklamy nie zniechęci ich do zakupu.

Jeśli pracujesz długo jako copywriter, możesz pomyśleć w pewnym momencie, że nie ma już dla Ciebie zleceń niemożliwych i wszystkie realizujesz perfekcyjnie. Niestety, mylić się jest rzeczą ludzką i nawet najbardziej doświadczony pisarz może popełniać pewne błędy. Jednak dzisiaj chcemy przyjrzeć się niekoniecznie drobnym błędom, a problemom, które mogą naprawdę utrudniać Ci życie. Jakie są grzechy główne copywritera i co zrobić, aby sobie z nimi poradzić?

Pycha, czyli “wszystko wiem najlepiej”

Pycha łączy się bezpośrednio z gniewem, jednym z następnych grzechów. To chyba najpoważniejszy problem bardziej doświadczonych copywriterów. Jednak nie ma ludzi nieomylnych i nawet jeśli jest to Twój tysięczny tekst, mogłeś popełnić w nim błąd, a ktoś mógł go wyłapać i zasugerować poprawę. Trzeba mieć dystans do siebie oraz do swojej twórczości i z pokorą przyjąć krytykę, szczególnie tę konstruktywną. Gniewna reakcja na pewno nie będzie najlepiej o Tobie świadczyła. Pamiętaj, że dzięki krytyce możesz stale się uczyć, więc kiedy następnym razem klient lub czytelnik tekstu zasygnalizuje swoje wątpliwości, nie unoś się pychą oraz gniewem, a przyjmij to z pokorą.

Chciwość, czyli “wszystkie teksty są moje”

Ten grzech również można połączyć z innym, czyli z nieumiarkowaniem (niekoniecznie w jedzeniu i piciu, a raczej w przyjmowaniu kolejnych zleceń, nawet ponad własne siły oraz możliwości). Jeśli pracujesz w agencji, sprawa jest prosta – otrzymujesz zlecenia z góry i są one dzielone między różnych pracowników. Jednak jeżeli piszesz na platformach zrzeszających copywriterów, sam wybierasz teksty, które chcesz napisać. Nie ma niczego złego w szybkim pisaniu i braniu kolejnych zleceń. Ten grzech dotyczy bardziej osób, które rezerwują różne teksty, blokując dostęp do nich innym copywriterom. Jasne, na rynku pracy zasady są twarde i wygrywa najlepszy oraz najszybszy, ale rezerwując kolejne 10 zleceń, zastanów się, czy na pewno zrealizujesz je wszystkie w terminie. Najczęściej bywa tak, że brakuje czasu i możliwości, więc nie ma potrzeby “zaklepywania” tony tekstów. Zarezerwuj jedno czy dwa zlecenia i zrób je w swoim tempie, nie blokując innym dostępu do różnorodnych tekstów.

Nieczystość, czyli niecne zamiary wobec klienta

Kiedy zaczyna się swoją przygodę z pisaniem, chce się oczywiście mieć od razu wielu klientów, by zacząć zarabiać dużo w krótkim czasie. Realia jednak są takie, że klientów z początku może być niewielu. Co w takiej sytuacji czasem chce się zrobić? A no powiedzieć, że tekst kosztuje dużo więcej, niż jest w rzeczywistości. Pamiętaj, że uczciwość zawsze popłaca, a Karma wraca – jeśli usługa będzie wykonana rzetelnie lub cena będzie zachęcającą, klient wróci i najprawdopodobniej poleci Cię znajomym.

Zazdrość

Ten grzech spotykany jest najczęściej w większych agencjach, zrzeszających sporą liczbę pisarzy. Jednym idzie lepiej, drugim gorzej, z czasem pojawiają się pochwały lub podwyżki. Często rodzi to zazdrość i niezdrową chęć rywalizacji. Pamiętaj, że każdy jest dobry w czymś innym i nie musimy być zawsze najlepsi we wszystkim. To truizmy, ale w pracy z ludźmi warto o nich pamiętać, a nie kierować się zazdrością.

Lenistwo

“Zrobię to… jutro”. Nie ma osoby, która przynajmniej jednego obowiązku nie przełożyłaby na przysłowiowe jutro. Oczywiście doskonale wiemy, że czasem hasło “jutro” jest pojęciem względnym i praca rozciąga się w czasie. Jasne, każdy musi odpocząć. Każdy ma czasem słabszy dzień i mniejszą wydajność. Ale jeśli odkładanie spraw, a przede wszystkim pracy, notorycznie się powtarza – warto zmobilizować się, by jednak skończyć wszystko w terminie. Rzetelność i słowność jest bardzo ważna w pracy copywritera. Jeśli będziesz zalegać ze zleceniami, klienci po prostu uciekną. W większych agencjach może się to z kolei skończyć nieprzyjemnościami ze strony pracodawcy – przecież stale jest się rozliczanym z dziennej normy, którą należy wypisać.

Każdy popełnia błędy

Nie ma ludzi nieomylnych, każdy ma swoje słabości i uleganie im co jakiś czas wcale nie oznacza, że jest się złym pracownikiem. Absolutnie nie! Jednak warto być świadomym swoich słabości, by móc stale z nimi walczyć. Przyjmuj krytykę z pokorą, traktuj swoich klientów (ale i również innych copywriterów) z szacunkiem oraz uczciwie. Nie rywalizuj na siłę, a bądź najlepszą wersją samego siebie (nie porównuj się z innymi). Wywiązuj się w terminie ze zleceń. To podstawy pracy copywritera, zaraz obok dogłębnego researchu i kreatywności.

Szukasz sprawdzonej

Agencji SEO?

Najpopularniejsze na nasze stronie - sprawdź koniecznie
Seomod pozycjonowanie
Niemcewicza 26/415
IV piętro
71-520 Szczecin
+48  736 090 601
biuro@seomood.pl