Toksyczne linki to mit. Żaden link nie szkodzi, a sposób użycia tych linków bywa niewłaściwy.

Zaszkodzić może sposób użycia linków, a nie same linki

Linki same w sobie nie zaszkodziły żadnej domenie, najprawdopodobniej ich sposób użycia zaszkodził. Jest tak między innymi dlatego, że branże i frazy kluczowe są różne.
Przykładowo mając 1000 dobrze rankujących miejscówek (miejsc, skąd możemy pozyskać linki do naszej strony) w jednej branży, nawet na główne frazy można takie linki dodać bezpośrednio do strony docelowej, co przełoży na bardzo wysokie pozycje (w ścisłej czołówce).
Ale w innej branży (gdzie algorytm ma bardziej dokręcone parametry) należy linkować przez przekierowanie 301 lub przez pośrednie zaplecze. Wynikać może to np. z faktu że w top10 wyników wyszukiwań znajdują się strony z małą ilością linków prowadzących do nich bezpośrednio.

Są słowa kluczowe, gdzie i nawet kilka lat temu nie można było wypozycjonować domeny, do której prowadziło bezpośrednio zbyt dużo linków. Ale to nie jest wina tych linków, a sposobu ich użycia.

Disavow Tools

W branży SEO pewnie każdy słyszał o tym narzędziu. Google wypuściło je z przekazem do webmasterów, żeby zrzekali się złych, spamerskich linków, które pozyskali w celu niecnego manipulowania wynikami organicznymi. Co narusza wytyczne dla webmasterów.
W rzeczywistości Disavow Tools jest jak koń trojański od Google dla tzw. specjalistów białego SEO.
Każde działanie związane z pozycjonowaniem jest niezgodne ze wskazówkami dla webmasterów. Każdy pozyskany link ma na celu manipulowanie wynikami organicznymi. Taka jest wykładnia Google, ale w celu dużego pola manewru przy aktualizacjach algorytmu. A aktualizacje algorytmu to nic innego jak zmiany parametrów definiujące wyniki organiczne.
Przykładowo słynny Pingwin 2013 – strony spadły, bo miały w swoim profilu linków zbyt dużo anchorów (kotwice odnośników) z frazami kluczowymi. Aby wrócić, wystarczy zróżnicować profil linków, np. przez dodanie dużej ilości linków na czysty adres URL strony.
Niestety, część pozycjonerów tego nie dostrzegła i zgłosiła swoje linki do Disavow Tools.

W dłuższej perspektywie Disavow Tools przyniosło w branży SEO bardzo degradujące skutki. Większość publicznych miejscówek przestała działać.

Obecne realia

Z uwagi na dużą liczbę oflagowanych miejscówek, obecnie bardzo ważne jest mocne zaplecze oraz lista dobrze przetestowanych publicznych miejscówek, co poruszę w innych artykułach.

Zatem w chwili obecnej ktoś może powiedzieć, że te publiczne oflagowane miejscówki to są toksyczne linki.
Tak i nie. Jeśli nową domenę będziemy linkować tylko z takich miejscówek, do tego w konkurencyjnej branży, gdzie suwaki algorytmu są mocno dokręcone, to faktycznie mogą być problemy z rankowaniem.
Natomiast tego typu linki mogą zostać użyte do innych celów, np. do podlinkowania wpisów na zaplecze w celu szybszej indeksacji. Albo też w branży „niebieskich tabletek” gdzie nadal liczy się przede wszystkim liczba linków.

Case study wykorzystania linków z oflagowanych miejscówek

Dla przykładu możemy wskazać frazy z kategorii “prawnik”, “adwokat w dużym mieście”. Strona została podlinkowana z 50 stron zapleczowych (nowych artykułów). Nowo utworzone podstrony z linkiem do strony docelowej zostały podlinkowane GSA i XR na defaultowych bazach w ilości kilkaset linków na jeden wpis na zapleczu.

Efekty może nie są spektakularne, ale zadowalające.

Kluczowe wyjaśnienie tego artykułu znajduje się w pierwszym akapicie: „ Zaszkodzić może sposób użycia linków, a nie same linki”.

Wniosek, z tego wszystkiego płynie taki: Każdy link w jednej sytuacji może spowodować duży wzrost pozycji i tak samo może zaszkodzić (obniżyć pozycje), jeśli został użyty w niewłaściwy sposób.

Dzisiaj proponujemy krótki wpis o tym, jak obecnie rozpocząć naukę pozycjonowania stron. Jak załapać podstawy i jak dalej rozwijać się w tej trudnej tematyce. Bariera wejścia w branżę SEO staje się z roku na rok coraz większa. Wiele zmian algorytmu w ciągu roku czy rosnące koszty pozycjonowania to jedne z głównych przyczyn coraz większej trudności tej branży dla osób początkujących. Biorąc pod uwagę, że doświadczenie w pozycjonowaniu ma coraz większe znaczenie, doświadczeni pozycjonerzy są przyzwyczajeni do zmian algorytmu, potrafią sobie z nimi radzić, widzą podobieństwa do poprzednich update. Osoby dopiero zaczynające są z góry stratne właśnie z powodu braku doświadczenia, które jest tak cenne.

Jak rozpocząć zgłębianie podstawowych pojęć z zakresu SEO i poznać mechanizmy działania wyszukiwarki?

Na początek dobrym pomysłem wydają się książki.

1. Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi. Wydanie III
Autorzy: Bartosz Danowski, Michał Makaruk
Co prawda jest to dość stara książka jak na dynamicznie zmieniającą się branżę SEO. Natomiast jest to taki klasyk, klasyków który dobrze wyjaśnia podstawy pozycjonowania. Znajdują się tam naprawdę zupełne podstawy podstaw i większość z nich jest aktualna. Polecam każdemu początkującemu w tematyce SEO właśnie tę pozycję na start nauki.
2. SEO Playbook II Wydanie Sławomir Czajkowski
Nowa pozycja w sekcji książek o pozycjonowaniu. Oprócz głównego autora swój wkład ma tam 20 specjalistów SEO, którzy gościnie napisali swoje rozdziały do tej książki, co ją dodatkowo wzbogaca. Z książki tej można zdobyć kolejną solidną dawkę wiedzy, ponieważ poruszony jest tam szeroki zakres dotyczący pozycjonowania. Dzięki omówionym wielu aspektom z zakresu pozycjonowania, można nabrać ogólnej wiedzy co ułatwi poruszanie się w tej tematyce.

Kursy, szkolenia, konferencje – bardzo dobra opcja zdobycia wiedzy SEO, mając budżet na szkolenia, warto na kilka pojechać.

1. Szkolenia XannSem – niegdyś cyklicznie organizowane szkolenia z solidną dawką wiedzy i praktycznymi case study. Obecnie szkolenia te chyba już nie są tak często organizowane, trzeba by podpytać organizatora:)
2. SEOREJS – pierwsza edycja odbyła się w 2019, w tym roku ma być kolejna. Zdecydowanie najlepsze wydarzenie/szkolenie SEO w PL. Szkolenia pod względem merytorycznym naprawdę solidne. Organizacja całego wydarzenia jest na wysokim poziomie.
3. Festiwal SEO w Katowicach – kultowa impreza w branży SEO. Prezentacje raczej nie powalają z nóg, choć zdarzają się pojedyncze warte obejrzenia. Jest to konferencja, gdzie zjeżdża się większość osób z branży pozycjonowania, co daje możliwość ciekawych dyskusji.
4. Kursy Lexy SEO – obszerne i wartościowe, szczególnie dla początkujących. Stosunkowo tanie jak na dużą dawkę wiedzy. Lexy stara się tam przedstawić tzw. Grey SEO czyli coś pomiędzy White SEO a Black SEO (chociaż tak naprawdę nic takiego nie istnieje jak White czy Black SEO, co przedstawię w innym w artykule). Mam po prostu na myśli, że prezentuje się tam techniki SEO obarczone względnie mniejszym ryzykiem, co nie oznacza, że zawsze skutecznym i efektywnym. Natomiast na początek drogi w pozycjonowaniu można znaleźć tam wiele pomocnych rad.

Fora dyskusyjne.

1. Największe i najpopularniejsze forum SEO w Polsce to PiO – www.forum.optymalizacja.com
Można tam odszukać wiele ciekawych i wartościowych tematów. Trzeba nauczyć się czytać między wierszami, chociaż w wielu tematach leży wiedza na wyciągnięcie ręki. Warto też czytać i udzielać się w nowych, aktualnych tematach.
2. Dział Pozycjonowanie i Optymalizacja na forum make-cash.pl – https://make-cash.pl/pozycjonowanie-i-optymalizacja-f8/
Można tutaj znaleźć wiele merytorycznych tematów o SEO. Userzy tutaj chętnie i merytorycznie odpowiadają na zadane pytania.

Własne testy – kluczowa sprawa.

Skuteczność pozycjonerów zależy tak naprawdę od testów, jakie wykonują. Nikt nie zna algorytmu w całości, a do tego ten algorytm cały czas się zmienia. Aby nadążyć za zmianami, trzeba non stop testować. Bez testów nie da się obecnie skutecznie pozycjonować stron. Trzeba testować linkowanie z konkretnych miejscówek, budowanie odpowiedniego profilu linków, a także optymalizacje treści, techniczną optymalizacje serwisu. Trzeba wychwycić, które czynniki rankingowe są decydujące i jak nimi manipulować. Najlepsza rada aby nauczyć się SEO to – testy, testy i jeszcze raz testy.
Jeśli masz pytania na temat rozpoczęcia nauki pozycjonowania lub stawisz w tej tematyce pierwsze kroki i nurtują Cię jakieś pytania, dołącz do grupy na Facebook “SEO informacje i porady – dla początkujących / dla właścicieli firm”
Z pewnością pomożemy udzielić odpowiedzi na te i wiele więcej pytań.
Na tej grupie panuje duża tolerancja na podstawowe pytania z zakresu SEO, moderujemy hejt.

Dla każdego właściciela strony internetowej kluczową sprawą są odbiorcy. Przede wszystkim osobom prowadzącym sklepy internetowe zależy na potencjalnych klientach, którzy odwiedzą stronę i zachęceni ofertą dokonają zakupu. A klienci zwracają uwagę na naprawdę wiele kwestii – strona musi być przede wszystkim funkcjonalna i intuicyjna, a treści powinny być przyjazne dla odbiorcy. To właśnie na treściach się dzisiaj skupimy, ponieważ nawet najlepiej wykonana strona może nie przekonać klienta do zakupu – potrzebny będzie reklamowy tekst, który poinformuje odbiorcę o ofercie.

Gdzie w tym wszystkim Content Marketing? Strategia ta ukrywa się właśnie w tekstach, które mają być wartościowe merytorycznie przy jednoczesnym zachowaniu cech reklamowych. Jednocześnie treść na stronie spełnia bardzo ważną rolę w SEO (o czym wspominaliśmy w poprzednim wpisie), więc nie może zabraknąć kluczowych fraz. Zatem na tekst napisany zgodnie ze strategią CM składają się trzy elementy – frazy i reszta wytycznych pod SEO, wartość merytoryczna oraz funkcja reklamowa, zachęcająca do zakupu.

W Sieci roi się od reklam

W Internecie znajdziemy różne rodzaje reklam – od banerów do krótkich filmów. Jednak trzeba przyznać, że strategia sprzedażowa oparta na Content Marketingu wygląda najbardziej naturalnie i przyjaźnie dla odbiorców. Przecież nikt z nas tak naprawdę nie lubi wyskakujących okienek, które zasłaniają cały czytany przez nas artykuł. Nie zwracamy już uwagi na banery wyświetlające się tuż obok interesujących nas treści. Często też korzystamy z programów, które skutecznie blokują reklamy na stronach internetowych.

Dlatego Content Marketing jest bardzo ważny – łączy on bowiem w sobie cechy informacyjne oraz reklamowe. Odbiorca na stronie może dowiedzieć się wszystkiego, co go interesuje na temat danego produktu czy usługi, a perswazyjny charakter tekstu sprawi, że zdecyduje się on na zakup czy skorzystanie z oferty.

Czy łatwo się pisze teksty w ramach omawianej przez nas strategii? Na pewno wymaga to umiejętności w zakresie odpowiedniego reklamowania produktów. Nie można takiego tekstu przeładować tanimi hasłami – “nasze jest najlepsze”, “nikt nie zrobi tego lepiej od nas”. Jeśli za bardzo będziemy próbowali przekonać odbiorcę do naszych usług, osiągniemy zupełnie odwrotny efekt. Konsumenci w dzisiejszych czasach są o wiele bardziej wyczuleni na reklamy i podejrzliwie podchodzą do zapewnień o tym, że to właśnie “nasza oferta jest niezastąpiona”.

Jak napisać tekst zgodny z CM?

Jak właściwie zareklamować produkt lub usługę? Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że tekst na stronie ma mieć wartość merytoryczną, musi więc dostarczyć najważniejszych informacji, których może potrzebować odbiorca. Dobrze jest opisać najważniejsze właściwości i funkcje oferowanych produktów czy usług. Nie należy natomiast dodawać “czegoś od siebie” – po prostu nie można okłamać odbiorcy tylko i wyłącznie dla zysku. Warto wspomnieć o sytuacjach, w których sprzedawany przez nas produkt znacznie ułatwi życie konsumentowi. “Jesteś zmęczona? Przyjdź na masaż – zasługujesz przecież na chwilę dla siebie” brzmi lepiej niż “Nasze masaże są najlepsze, nikt w mieście nie robi tego lepiej”.

Faktem jest, że aby mieć pewność co do jakości tekstu napisanego zgodnie z zasadami Content Marketingu, warto zlecić go profesjonalnemu copywriterowi. Tylko wtedy ma się pewność, że w treści nie zabraknie fraz (i będą użyte one w niezauważalny dla odbiorcy sposób), a jednocześnie tekst poinformuje odbiorcę i podświadomie przekona go do skorzystanie z oferty. Często można zaobserwować na stronach internetowych, że treści są wyłącznie informujące – w ten sposób nie przekonamy klientów do zakupu. Teoretycznie oferowany przez nas produkt powinien obronić się sam, jednak doskonale wiemy, że reklama jest dźwignią handlu, więc warto zastosować kilka marketingowych tricków. Z drugiej strony czasem treści bywają przeładowane superlatywami, co wygląda z perspektywy odbiorcy nierealnie. Bywa także, że tekst jest informacyjny i reklamuje produkty w zgrabny sposób, jednak niedoświadczony copywriter nie do końca umiał użyć fraz w taki sposób, by wyglądały one jak najbardziej naturalnie.

Jak wspomnieliśmy, treść na stronie powinna spójnie łączyć te trzy aspekty. Wtedy możemy powiedzieć, że tekst został opracowany zgodnie z zasadami Content Marketingu. Tak atrakcyjna treść na pewno przełoży się zarówno na efekty w pozycjonowaniu, jak i na zyski, ponieważ klienci dowiedzą się wszystkich ważny rzeczy o ofercie, a jednoczesny brak nachalnej reklamy nie zniechęci ich do zakupu.

Jeśli pracujesz długo jako copywriter, możesz pomyśleć w pewnym momencie, że nie ma już dla Ciebie zleceń niemożliwych i wszystkie realizujesz perfekcyjnie. Niestety, mylić się jest rzeczą ludzką i nawet najbardziej doświadczony pisarz może popełniać pewne błędy. Jednak dzisiaj chcemy przyjrzeć się niekoniecznie drobnym błędom, a problemom, które mogą naprawdę utrudniać Ci życie. Jakie są grzechy główne copywritera i co zrobić, aby sobie z nimi poradzić?

Pycha, czyli “wszystko wiem najlepiej”

Pycha łączy się bezpośrednio z gniewem, jednym z następnych grzechów. To chyba najpoważniejszy problem bardziej doświadczonych copywriterów. Jednak nie ma ludzi nieomylnych i nawet jeśli jest to Twój tysięczny tekst, mogłeś popełnić w nim błąd, a ktoś mógł go wyłapać i zasugerować poprawę. Trzeba mieć dystans do siebie oraz do swojej twórczości i z pokorą przyjąć krytykę, szczególnie tę konstruktywną. Gniewna reakcja na pewno nie będzie najlepiej o Tobie świadczyła. Pamiętaj, że dzięki krytyce możesz stale się uczyć, więc kiedy następnym razem klient lub czytelnik tekstu zasygnalizuje swoje wątpliwości, nie unoś się pychą oraz gniewem, a przyjmij to z pokorą.

Chciwość, czyli “wszystkie teksty są moje”

Ten grzech również można połączyć z innym, czyli z nieumiarkowaniem (niekoniecznie w jedzeniu i piciu, a raczej w przyjmowaniu kolejnych zleceń, nawet ponad własne siły oraz możliwości). Jeśli pracujesz w agencji, sprawa jest prosta – otrzymujesz zlecenia z góry i są one dzielone między różnych pracowników. Jednak jeżeli piszesz na platformach zrzeszających copywriterów, sam wybierasz teksty, które chcesz napisać. Nie ma niczego złego w szybkim pisaniu i braniu kolejnych zleceń. Ten grzech dotyczy bardziej osób, które rezerwują różne teksty, blokując dostęp do nich innym copywriterom. Jasne, na rynku pracy zasady są twarde i wygrywa najlepszy oraz najszybszy, ale rezerwując kolejne 10 zleceń, zastanów się, czy na pewno zrealizujesz je wszystkie w terminie. Najczęściej bywa tak, że brakuje czasu i możliwości, więc nie ma potrzeby “zaklepywania” tony tekstów. Zarezerwuj jedno czy dwa zlecenia i zrób je w swoim tempie, nie blokując innym dostępu do różnorodnych tekstów.

Nieczystość, czyli niecne zamiary wobec klienta

Kiedy zaczyna się swoją przygodę z pisaniem, chce się oczywiście mieć od razu wielu klientów, by zacząć zarabiać dużo w krótkim czasie. Realia jednak są takie, że klientów z początku może być niewielu. Co w takiej sytuacji czasem chce się zrobić? A no powiedzieć, że tekst kosztuje dużo więcej, niż jest w rzeczywistości. Pamiętaj, że uczciwość zawsze popłaca, a Karma wraca – jeśli usługa będzie wykonana rzetelnie lub cena będzie zachęcającą, klient wróci i najprawdopodobniej poleci Cię znajomym.

Zazdrość

Ten grzech spotykany jest najczęściej w większych agencjach, zrzeszających sporą liczbę pisarzy. Jednym idzie lepiej, drugim gorzej, z czasem pojawiają się pochwały lub podwyżki. Często rodzi to zazdrość i niezdrową chęć rywalizacji. Pamiętaj, że każdy jest dobry w czymś innym i nie musimy być zawsze najlepsi we wszystkim. To truizmy, ale w pracy z ludźmi warto o nich pamiętać, a nie kierować się zazdrością.

Lenistwo

“Zrobię to… jutro”. Nie ma osoby, która przynajmniej jednego obowiązku nie przełożyłaby na przysłowiowe jutro. Oczywiście doskonale wiemy, że czasem hasło “jutro” jest pojęciem względnym i praca rozciąga się w czasie. Jasne, każdy musi odpocząć. Każdy ma czasem słabszy dzień i mniejszą wydajność. Ale jeśli odkładanie spraw, a przede wszystkim pracy, notorycznie się powtarza – warto zmobilizować się, by jednak skończyć wszystko w terminie.Rzetelność i słowność jest bardzo ważna w pracy copywritera. Jeśli będziesz zalegać ze zleceniami, klienci po prostu uciekną. W większych agencjach może się to z kolei skończyć nieprzyjemnościami ze strony pracodawcy – przecież stale jest się rozliczanym z dziennej normy, którą należy wypisać.

Każdy popełnia błędy

Nie ma ludzi nieomylnych, każdy ma swoje słabości i uleganie im co jakiś czas wcale nie oznacza, że jest się złym pracownikiem. Absolutnie nie! Jednak warto być świadomym swoich słabości, by móc stale z nimi walczyć. Przyjmuj krytykę z pokorą, traktuj swoich klientów (ale i również innych copywriterów) z szacunkiem oraz uczciwie. Nie rywalizuj na siłę, a bądź najlepszą wersją samego siebie (nie porównuj się z innymi). Wywiązuj się w terminie ze zleceń. To podstawy pracy copywritera, zaraz obok dogłębnego researchu i kreatywności.

Jeśli prowadzisz swoją stronę internetową, na pewno chcesz, aby była ona widoczna w Sieci. To prawda, że dziś kupujemy więcej online czy wybieramy usługi (kosmetyczkę, fryzjera, gastronomię lub hotele) na podstawie informacji znalezionych w Internecie. Więc zawsze na pewnym etapie swojej internetowej działalności pomyślisz o pozycjonowaniu, by zwiększyć widoczność swojej strony. Być może pomyślisz, że samodzielnie uda Ci się choć trochę poprawić sytuację, ewentualnie zatrudnisz znajomego, który poczytał trochę o SEO i chce zacząć działać w tej branży. Jednak musisz wiedzieć, że zarówno samodzielne działania jak i powierzanie swojej stronie komuś, kto nie bardzo zna się na rzeczy, może przynieść bardzo złe skutki.

Dlaczego więc lepiej jest zainwestować w profesjonalistów?

Tak jak w każdej branży, tak i w SEO, doświadczenie i wiedza zdobywana wraz z kolejnymi klientami, jest po prostu bezcenna. Nie da się krótkim tutorialem znalezionym w Sieci tego nadrobić. Jeśli po obejrzeniu kilku filmików nie da się zostać spawaczem lub fryzjerem, dlaczego miałoby to zadziałać akurat przy pozycjonowaniu? Profesjonalista nie myśli szablonowo, a opracowuje indywidualną strategię dla każdego klienta. Przecież branże są różne i przy każdej z nich inaczej wygląda chociażby konkurencja. Tak więc SEOwcem nie można zostać w jeden weekend, ponieważ wymaga to wiele czasu spędzonego na stałym uczeniu się.

Zawodowcy mają dostęp do najlepszych narzędzi

Owszem, jest kilka darmowych programów, lecz dostarczają one minimum informacji, które warto mieć, biorąc się za pozycjonowanie. Lepsze narzędzia oczywiście wymagają opłat, a w dodatku trzeba po prostu umieć z nich korzystać, by znaleźć wszelkie potrzebne informacje. SEOwcy stale się szkolą, czy to właśnie z nowych funkcjonalności swoich programów, czy z aktualizacji wyszukiwarki Google. To także kwestia, której amatorzy mogą nie sprostać. Doświadczone firmy SEO są w mniejszym bądź większym stopniu przygotowane na różne aktualizacje, które mogą negatywnie wpłynąć na pozycje strony internetowej. Odpowiednio szybka reakcja może uratować sytuację.

Oprócz programów, których używa się w profesjonalnych firmach, bardzo ważne są także treści pisane na stronę internetową. Co prawda wiele firm zajmujących się SEO nie posiada własnych copywriterów na wyłączność – czasem zleca się pisanie osobom z zewnątrz, czasem podaje się wyłącznie wytyczne pod teksty, a te tworzy już klient. Jednak najlepsi pozycjonerzy współpracują z pisarzami cały czas. To oszczędność czasu, a także pewność, że za każdym razem treści na stronę będą wysokiej jakości.

Nie oszukujmy się – nie każdy jest w stanie stworzyć poprawne, atrakcyjne dla odbiorcy i reklamowe treści jednocześnie. Oddanie tekstów w ręce klienta może okazać się nie do końca dobrym pomysłem. Z drugiej strony to kolejny argument dla osób, które w ogóle nie są zdecydowane na zatrudnienie profesjonalnej agencji.

Amatorskie działania bardziej szkodzą, niż pomagają

To kolejny fakt, który przeważa za tym, by od razu zdecydować się na profesjonalistów. Jeśli działamy na własną rękę lub wynajmujemy osobę, która ma blade pojęcie o SEO, w najlepszym razie nie zobaczymy efektów. Gorzej, jeśli strona spadnie jeszcze bardziej. Jej późniejsze ratowanie może być problematyczne, a czasem okaże się, że lepiej jest postawić nową stronę, niż naprawiać błędne działania na starej. A to pochłania o wiele więcej finansów i czasu. Gdyby zdecydować się od razu na profesjonalną firmę, zarówno pieniądze jak i czas można by od razu zainwestować w efektywne działania.

Pozycjonowanie stron internetowych nie jest tak proste, jak mogłoby się to wydawać. To nie tylko trafienie fraz, które potencjalni odbiorcy wpisują do wyszukiwarki – SEO to cały szereg działań, których klienci często nie widzą, za to dostrzegają finalne efekty w postaci lepszych pozycji. Tak jak przy każdej innej branży, tak i tutaj warto powierzyć stronę zawodowcy, by móc dotrzeć do nowych odbiorców.

Pewnie wielu początkujących copywriterów zastanawia się, czy do pisania artykułów SEO potrzebne są specjalne narzędzia, czy wystarczą nam wyłącznie nasze umiejętności pisarskie. Oczywiście nasze zdolności to rzecz najważniejsza i nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Jednak jeżeli istnieje możliwość sprawienia, że nasza praca będzie łatwiejsza i bardziej efektywna, to dlaczego mielibyśmy tego nie wykorzystać?

Każdy, bez względu na wykonywany zawód, dąży do tego, by efektywność wykonywanej przez niego pracy była jak najwyższa, aby zrobić możliwie najwięcej w jak najkrótszym czasie przy jednoczesnym zachowaniu jak najwyższej jakości wykonywanego zadania. Copywriterzy również mają taką możliwość, wystarczy tylko poszukać w Sieci narzędzi, które właśnie Tobie pomogą najbardziej. Może to być przydatne zwłaszcza w sytuacji, kiedy dopiero zaczynasz pracę copywritera.

I wcale nie musimy korzystać z płatnych, skomplikowanych narzędzi. Najczęściej w zupełności wystarcza to, co mamy – kolokwialnie mówiąc – pod nosem, czyli ogólnodostępne narzędzia, które każdy bez problemu znajdzie w Google.

Jeśli nie masz pomysłu - Google Trends!

Zamierzasz opublikować nowy post na blogu, ale nie masz pojęcia, jaki miałby być jego temat? W sytuacji, gdy natychmiast musisz coś napisać, lecz nie jesteś pewien, co zachęci Twoich czytelników do zainteresowania się nowym wpisem, pomocne może okazać się Google Trends. Wystarczy, że wybierzesz temat treści, które interesują Cię w danym momencie i masz dostęp do najnowszych artykułów, które mogą stać się inspiracją dla Twojego nowego, być może najpoczytniejszego wpisu na blogu zleceniodawcy lub Twoim własnym.

Gdy brak Ci słów...

Pisząc długi tekst trudno jest nie powtarzać wyrazów, jednak każdy szanujący się copywriter będzie zwracać uwagę na to, aby pewnych słów nie używać w nadmiarze. Czasem jednak dłuższe zastanawianie się nad synonimem do jakiegoś słowa może być problematyczne i znacznie opóźniać pisanie. Jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą nam się przytrafić, kiedy jesteśmy w trakcie pisania i świetnie nam idzie, to wybicie z rytmu i utrata wątku. Czasami łatwo do niego wrócić, jednak może się zdarzyć tak, że potem będziemy już niezdolni do kontynuacji danego tematu.

Nie byłoby rozsądne zaprzepaścić części tekstu dla jednego czy dwóch wyrazów, dlatego zawsze kiedy brakuje Ci “zastępstwa” zajrzyj do słownika synonimów. Masz wtedy dostęp do całej masy synonimicznych wyrazów do wyboru i jednocześnie nie musisz obawiać się opóźnienie w pisaniu spowodowane utratą wątku.

Coś dla tych, którzy cenią sobie perfekcjonizm...

Tekst na piętnaście tysięcy znaków dla wymagającego zleceniodawcy? Żaden problem, prawda? Jasne, dla mnie też, ale jako perfekcjonistka wiem, jak uciążliwe jest czytanie tak długiego artykułu po raz siódmy od nowa i nanoszenie poprawek, dopisywanie nowych myśli i ponowne łączenie tego we wspólną całość. Niejednokrotnie mam świadomość, że od kilkunastu minut mogłabym mieć tekst za sobą, jednak nie odpuszczam i muszę go poprawić. Zresztą po ośmiu żmudnych godzinach pracy, zawsze można coś przeoczyć…

Wszystkim, którzy czują podobnie, mogą przydać się internetowe narzędzia służące do wyszukiwania błędów w tekstach. I nie chodzi o zwykłe podkreślanie niepoprawnie napisanych słów, lecz o dzielenie wyrazów, korygowanie nadmiernej liczby znaków interpunkcyjnych i wiele więcej. Jeśli więc nie masz czasu i ochoty bawić się w szczegółową własnoręczną korektę, możesz zastosować narzędzia takie, jak na przykład Language Tool.

Spintax

Każdy, kto miał przyjemność pisać ten specyficzny tekst, doskonale wie, o czym piszę. I równie dobrze wie, że w trakcie jego pisania nie można obejść się bez generatora spintaxów. I wcale nie dlatego, aby otrzymać końcowe artykuły powstałe już po napisaniu macierzystego tekstu. Jest niezbędny, aby co pewien czas sprawdzać, co w tej trudnej, pełnej zawiłości treści należy poprawić. Warto sprawdzać to na bieżąco, aby Twoje spintaxy po wygenerowaniu były perfekcyjne.

Google Keyword Planner

To narzędzie jest płatne i przeznaczone dla bardziej ciekawskich. Jeżeli Twój zleceniodawca nie określi jasno fraz, na jakich mu zależy, zawsze możesz użyć planera słów kluczowych, aby podrasować swój tekst. Zresztą nawet jeśli są podane, ale chciałbyś doradzić swojemu zleceniodawcy i uważasz, że można by dorzucić kilka takich, które mają większą ilość wyszukiwań, Keyword Planner będzie doskonałym rozwiązaniem. Pozwala on na sprawdzenie wszystkich fraz wyszukiwanych w poszczególnych branżach. Wystarczy, że podasz jedno lub więcej słów kluczowych, wybierzesz lokalizację i otrzymasz listę fraz z z miesięczną liczbą wyszukiwań oraz wartością danego słowa.

To tylko kilka przykładów

Oczywiście narzędzi ułatwiających życie copywriterom jest całe mnóstwo. Od mniej do bardziej zaawansowanych. Od darmowych po bardzo drogie. To, czego potrzebujesz, zależy wyłącznie od Ciebie, Twoich potrzeb oraz stopnia zaawansowania Twojej pracy. Ja jednak wychodzę z założenia, że warto poznać i przetestować ich jak najwięcej. Dzięki temu Ty stajesz się coraz bardziej doświadczony, Twoje umiejętności się zwiększają, a treści, które tworzysz, zyskują na jakości. Zyskuje też Twój portfel, a to przecież jedna z najważniejszych spraw.

Nie od dziś copywriterzy zastanawiają się nad tym, co poprawić w swoich tekstach, aby w jeszcze korzystniejszy sposób trafiały do klientów. I wierzcie mi, nie dotyczy to wyłącznie ludzi raczkujących w tej branż, lecz nawet największych profesjonalistów. Na początek jednak, kiedy dopiero zaczynamy tworzyć teksty SEO, należy zaznajomić się z podstawowymi trikami wartymi zastosowania, żeby zwiększyć poczytność i jednocześnie odzew ze strony użytkowników stron, które zaopatrujemy w teksty.

Jednym z kluczowych elementów zachęcających klienta do zwrócenia uwagi na reklamowany produkt czy usługę jest przedstawienie ich w taki sposób, aby miał on poczucie, że posiadają one wiele wartości i jest tym, czego naprawdę potrzebuje. Klient musi wierzyć, że w znaczny sposób te produkty lub usługi zmienią jego dotychczasowe życie.

Przede wszystkim cele!

Rozprawianie coachów o celach nie jest jedynie irytującym gadaniem, wierz mi. Osiąganie celów zaczyna się od ich postawienia. Przecież nikt nie kupi niczego, jeżeli nie będzie mieć jasno określonego celu, do jakiego dany produkt ma służyć. Jeśli go nie ma, nadaj mu go wyraźnie i klarownie. I to nie jeden. Ma ich być mnóstwo! Pamiętaj, produkt jest wyjątkowy.

Pisząc, ZAWSZE wskazuj na cele, gdyż to automatycznie nakierowuje umysł czytelnika na przejście z myślenia ilościowego na jakościowe. Operując językiem korzyści, używaj przykładów, które w jasny i czytelny sposób udowodnią klientowi bezkonkurencyjność firmy oraz zobrazują, dlaczego powinien skorzystać z danej usługi i w jaki sposób jego życie zmieni się wtedy na plus. Przytaczaj też wskazówki, dzięki którym czytelnik Twojego tekstu będzie zdolny w pełni skupić się na treści, a co za tym idzie – jej przekaz będzie mocniejszy. Ponadto dzięki wskazówkom klient nie gubi się w tekście i jest w stanie nadążyć za naszym tokiem myślenia.

Okraszaj treści atrakcyjnymi środkami stylistycznymi. Dzięki temu Twój tekst marketingowy stanie się przyjemny w czytaniu i jednocześnie będzie zachęcać do tego, by je kontynuować. Umiejętnie stopniuj potrzeby klienta oraz zalety produktu. Muszą być przekonujące, lecz jednocześnie nienachalne, ponieważ wtedy mogą zniechęcić do dalszej interakcji w postaci wykonania telefonu lub nawiązania transakcji. Posługuj się też przymiotnikami i zwrotami, które dają poczucie komfortu. Do niczego nie przymuszaj czytelnika! Graj słowami w taki sposób, aby odniósł on wrażenie, że decyzja o zakupie została podjęta przez niego samego.

Nie zapomnij o firmie!

Produkt produktem, ale przecież ktoś musiał go stworzyć. Pisząc o tym, co oferuje Twój zleceniodawca, poświęć kilka akapitów, aby uświadomić klientowi, z jak profesjonalną firmą ma do czynienia. Nie przesadzaj jednak z superlatywami, ponieważ przestaną być wiarygodne. We wszystkim trzeba umieć zachować umiar i skromność. Pamiętaj też, żeby treści zawarte w tekście były faktami. Może być problem, kiedy pewne atuty lub cechy okażą się wyssane z palca – to burzy zaufanie klientów i podważa wiarygodność firmy.

Wspomnij o historii firmy, doświadczeniu oraz o innowacyjnym podejściu do projektowania, tworzenia produktu. Nawet jeżeli nie znasz zespołu, napisz o nich. Każdy chce słyszeć, że jest obsługiwany przez pełnych zapału i pewności siebie ludzi, którzy ze świeżym i otwartym umysłem podchodzą do swojej pracy oraz wciąż się kształcą. I w wielu przypadkach oni właśnie tacy są. Napisz o bezproblemowej obsłudze klienta oraz o możliwości szybkiego kontaktu i rozwiania ewentualnych wątpliwości. Ludzie lubią czuć się bezpiecznie i mieć świadomość, że w razie czego mogą zwrócić się o pomoc do profesjonalisty, który ich wysłucha oraz rozwiąże wszelkie problemy z pełną starannością.

Nagłówki!

Tak samo, jak hasła reklamowe najlepszych marek są chwytliwe, tak i tytuł Twojego tekstu oraz nagłówki muszą zachęcać do dalszego wgłębienia się i sprawdzenia, o co w tym wszystkim chodzi, czyli po prostu – dalszego czytania.

Stwórz w swojej głowie wizję!

Ty też jesteś klientem, nie lekceważ tego. Każdego dnia korzystasz z czyichś usług, a inne odrzucasz. Dlaczego jedni kończą z Twoimi (często niemałymi!) pieniędzmi w kieszeni, a inni nawet nigdy nie ujrzą Cię w swoim sklepie, a na pewnych stronach spędzisz średnio kilka, może kilkanaście sekund? Co mają w sobie ci pierwsi, że mówisz im “tak”? Zastanawiałeś się kiedykolwiek nad tym? Jeśli nie, to wiedz, że warto, bo decydując się na kupno czegokolwiek, działasz tak samo, jak większość ludzkości.

Oczywiście, potężne marki wydają miliony na reklamę, co potem zwraca się w postaci jeszcze wyższych zysków, jednak czasem wystarczy krótkie hasło lub proste zdanie, aby w połączeniu z całą resztą umiejętnie zastosowanych trików zdobyć klienta.

Stwórz w swojej głowie wizję sytuacji, która zadecydowałaby o tym, że Ty sam skorzystałby z usług firmy swego zleceniodawcy i w jak najbardziej obrazowy, nęcący sposób przedstaw ją czytelnikowi. Opisz to tak, że będzie w stanie wręcz realnie postawić siebie na Twoim miejscu i pozwoli udowodnić sobie rzetelność danej firmy oraz faktycznie odczuje jakość produktu lub usługi. Będzie widział zmianę swojego życia na lepsze. Wierz mi, nie ma niczego skuteczniejszego od tego sposobu.

Trzymaj się słów kluczowych!

I nie mam tutaj na myśli tych, które bezpośrednio zachęcają czytelnika do interakcji, lecz frazy pod SEO. Jeżeli są jasno określone w zleceniu, trzymaj się ich. Czasem mogą wydać Ci się niedorzeczne, ale to jest właśnie to, co potencjalni klienci Twojego zleceniodawcy wpisują w wyszukiwarkę, aby znaleźć podobne mu firmy. I on tam ma być. Rezygnując z danej frazy, obniżasz jego szanse.

Powinieneś na tyle sprawnie operować słowami, aby być w stanie skonstruować pewne sensowne zdania nawet wtedy, kiedy fraza jest Ci wyjątkowo nieprzyjazna. Faktycznie, jest to trudne. Czasami bardzo, jednak zapewniam, że z czasem nabędziesz wprawy, jak zresztą we wszystkim.

Poza tym struktura słów kluczowych pomoże Ci lepiej je poznać, a co za tym idzie, z czasem będziesz w stanie sam domyślić się, jakie będą występować w danej branży i nawet, jeżeli nie będzie ich w zleceniu, zastosujesz odpowiednie frazy dzięki swojej wiedzy. Oczywiście istnieją też narzędzia przeznaczone do wyszukiwania i analizy słów kluczowych, ale o tym w innym artykule.

Przede wszystkim bądź pewny siebie!

Pewność siebie to najdoskonalszy trik, jaki możemy zastosować, próbując osiągnąć dany cel. Nic nie działa lepiej – pewność siebie popycha nas do przodu, wzmaga determinację i pozwala nie załamywać się, leczy uczyć się na błędach i doskonalić przyszłe działania. Dzięki niej czujemy się w obowiązku być najlepszymi, chcemy wyszukiwać nowych, skutecznych metod pracy oraz sposobów i narzędzi, które pozwalają nam uczynić naszą pracę bardziej efektywną, satysfakcjonującą i łatwiejszą.

Nie bój się wyzwań, nie uciekaj przed trudnymi zleceniami. Przeciwnie! Sam je wyszukuj, bo tylko i wyłącznie tego typu teksty pozwolą Ci na nieustanne doskonalenie warsztatu pisarskiego. W sytuacji, kiedy pojawi się ważny zleceniodawca oferujący naprawdę poważne pieniądze, z dumą sprostasz zadaniu.

Wierz w siebie. Miej na uwadze fakt, że skoro zdecydowałeś się na pisanie reklamowych tekstów, udowadnia to, że doskonale się do tego nadajesz. Poza tym nikt nie został mistrzem bez praktyki. Wystarczy pisać i nie zniechęcać się pomyłkami. Po pewnym czasie pisania sam zauważysz, jak bardzo wzrośnie atrakcyjność Twoich tekstów.

Myślę, że wiele osób, które czują się na siłach w pisaniu, prędzej czy później zacznie zastanawiać się nad copywritingiem. Niekoniecznie każda się tym zajmie, ale wydaje się, że większość ludzi czerpiących przyjemność z pisania choć raz pomyśli o tym, czy nie byłoby dobrze zarabiać pisząc reklamy lub teksty SEO. I faktycznie, biorąc pod uwagę błyskawiczny rozwój Internetu i to, że stał się on nieodłączną częścią naszej codzienności – copywriting może być dobrym pomysłem na zarabianie pieniędzy.

W XXI wieku reklama internetowa to konieczność. Jeśli dany przedsiębiorca chce zaistnieć w Sieci, nie ma wyjścia i musi zainwestować w promowanie się online, a zwłaszcza w pozycjonowanie. Nie każdy natomiast ma dar do tworzenia atrakcyjnych, poczytnych treści, a bez nich nie ma SEO. Dlatego dobrzy copywriterzy są dziś na wagę złota.

Copywriting to bardzo wymagające i rozwijające zajęcie, a kiedy mamy do tego smykałkę może być całkiem opłacalne. Jak w każdej pracy, najważniejsze jest to, aby być profesjonalistą, czyli pisać teksty, które będą atrakcyjne dla klienta. Na początek może się to wydawać bardzo trudne, zwłaszcza kiedy mamy przed sobą zlecenie na temat, o którym nie mamy zielonego pojęcia. W takiej sytuacji najlepiej jest zrobić szczegółowy research i dokładnie zapoznać się z branżą, na jakiej temat piszemy.

Ucz się!

Im większa będzie nasza wiedza, tym lepiej, bo jest ona podstawą jakości pisanego tekstu. Nie da się stworzyć artykułu o czymś, o czym nic nie wiemy. Przynajmniej teoretycznie, bo copywriterzy bardzo często stają przed tym trudnym zadaniem… Dlatego właśnie tak ważne jest dokładne zapoznanie się z każdym tematem. Jeśli branża jest na tyle skomplikowana, że nie rozumiesz pewnych rzeczy albo ilość znalezionego przez Ciebie materiału jest tak ogromna, że nie jesteś w stanie zaznajomić się ze wszystkimi szczegółami, nie brnij w to. W sytuacji, kiedy dokładne przestudiowanie detali nie jest absolutną koniecznością, nie ma sensu zbytnio w nie wgłębiać. Kiedy tekst będzie atrakcyjny dla użytkownika strony i zachęci go do skorzystania z usług danej firmy, sam zapozna się ze skomplikowanymi szczegółami produktu lub usługi, jeśli takie istnieją.

Spełniaj oczekiwania, nakłaniaj do działania

Skupiaj się na bieżących potrzebach klienta i na tym, co w obecnych czasach przekonuje ludzi do podjęcia działania czy dokonania zakupu. Bądź też konkretny, nie rozprawiaj o niemożliwym. Oczywiście to, ile informacji zawrzesz zależy od liczby znaków, jaką musisz wykorzystać w tekście. Czasem jest ich dwa tysiące, a innym razem dwanaście, jednak w miarę możliwości skupiaj się na konkretach i realnych wymaganiach oraz potrzebach. Niech podczas czytania użytkownik zrozumie, że dany produkt jest tym, czego potrzebuje i niech nic nie rozprasza jego skupienia na tekście.

Stosuj ciekawe nagłówki, ponieważ to one decydują, czy użytkownik wejdzie w Twój artykuł. W samej treści również działaj na wyobraźnię czytelnika i zachęcaj do dalszego czytania. Tekst nie może być nudny. Warto by było stosować też zwroty mające na celu nakłonić użytkownika do podjęcia działania w postaci wykonania telefonu, bądź zamówienia usługi lub skorzystania z promocji, a nawet podzielenia się opinią na ich temat.

Nie daj się ponieść

Pamiętaj jednak, że w zależności od tego, jakie jest zlecenie, czym zajmuje się firma i kto jest odbiorcą usług, koniecznością jest zwracanie się do niego we właściwej formie. Nie zawsze można pisać na “Ty”, a czasem jest to wręcz wymagane. To samo z czasownikami. “Musisz”, “trzeba” itp. nie zawsze są właściwe, stosuj je z umiarem. Natomiast bez względu na tematykę tekstu oraz docelową grupę, dla której jest on przeznaczony, zawsze zwracaj się bezpośrednio do czytelnika. Niech potraktuje tekst jako rozmowę z Tobą. Raczej każdy z nas w zderzeniu z suchą ścianą treści polegnie. Nie lubimy tego typu tekstów. Każdy woli, kiedy ktoś objaśnia temat w interesujący, zachęcający sposób.

Nie zapomnij jednak, że wciąż zwracasz się do klienta, więc musisz pisać z głową. Swobodna forma jest jak najbardziej dozwolona (oczywiście wszystko zależy od branży, czytelnika, wymagań zleceniodawcy etc.), ale z umiarem. Niech nie brzmi to infantylnie. Branżowe słownictwo? Jak najbardziej, jednak też nie przesadzajmy, ponieważ są żargony, które trudno zrozumieć, a nie chodzi o to, aby czytelnik sprawdzał osobno każde słowo.

Oczywiście poza tymi wskazówkami, najważniejsza jest praktyka. Każdy kolejny tekst będzie bardziej atrakcyjny i profesjonalny. Najważniejsze to czytać teksty zarówno ekspertów, jak i swoje własne, a także próbować nowych rzeczy i uczyć się na błędach.

Sklep w konkurencyjnej branży motoryzacyjnej. Techniczna optymalizacja sklepu i systematyczne linkowanie sklepu mocnymi linkami pozwoliło na wzrosty.

Budżet na pozycjonowanie: poniżej 2000 netto miesięcznie

Cel: zwiększenie widoczności sklepu i pozyskanie dużej ilości ruchu

Działania które były podejmowane:

Nie pozyskiwaliśmy żadnych linków z artykułów sponsorowanych. Główna strategia pozycjonowania była skupiona na linkach z mocnego zaplecza.

Pracę rozpoczęliśmy w połowie października 2018.

Wykres ruchu oraz ilości fraz w top10 i top3 z Ahrefs:

Wykres Senuto top10:

Wykres Senuto top3:

Za nami konkurs SEO organizowany przez program partnerski NutriProfits.

Mimo trudnego czasu dla takich konkursów, ta edycja konkursu seo miała wyjątkową frekwencję – zgłosiło się 20 osób.

Konkurs polegał na pozycjonowaniu stron na określone frazy suplementów diety, na wielu europejskich rynkach. Frazy dotyczyły rynków: Polska, Włochy, Hiszpania, Niemcy, Francja, Szwecja oraz Portugalia.

Konkurs trwał od 16 października 2017 do 21 stycznia 2018.

W konkursie nasza firma zajęła pierwsze miejsce – w tym okresie udało się zdobyć najwięcej wysokich pozycji na określone frazy, ze wszystkich uczestników konkursu.

Na ostateczne zwycięstwo wpływ miało kilka czynników:

Efekty? Przez 3 miesiące trwania konkursu udało się zdobyć 3x lepszy wynik niż najlepsza konkurencja.

Jak widać można skutecznie pozycjonować strony w krótkim okresie czasu i na efekty nie trzeba czekać rok 😉

Szukasz sprawdzonej

Agencji SEO?

Najpopularniejsze na nasze stronie - sprawdź koniecznie

seomod-pozycjonowanie-logo
Niemcewicza 26/415
IV piętro
71-520 Szczecin