Social media są nieodłączną częścią dnia milionów ludzi na całym świecie. Sprawdzanie aktualności na Facebooku, przeglądanie zdjęć na Instagramie, a także oglądanie filmów w serwisie YouTube, to jedne z najpopularniejszych form spędzania wolnego czasu. Środki masowego przekazu już dawno zastąpiły radio, telewizję, prasę, a nawet same surfowanie w Internecie. To z pewnością nie jest tylko i wyłącznie chwilowy trend, a zakorzeniona forma połączenia rzeczywistości ze światem wirtualnym. Jednak czy warto jest prowadzić swoje social media, szczególnie w przypadku firm?
Dzięki social mediom zyskujemy nie tylko dostęp do rozrywki, ale również do ważnych informacji. Dlatego też wiele firm decyduje się na rozpoczęcie marketingu poprzez platformy społecznościowe. Niejednokrotnie można natknąć się nie tylko na dedykowane reklamy oparte na historii przeglądania danego użytkownika, ale również na kampanie promocyjne prowadzone przez Facebooka lub Instagram. Nic w tym dziwnego, ponieważ jest to jeden z najskuteczniejszych sposobów na dotarcie do współczesnego klienta. Dzięki targetowaniu reklamy do określonej grupy wiekowej, firma może znacząco zwiększyć sprzedaż. Jednak już samo prowadzenie swoich mediów społecznościowych, pozwala na zaznaczenie swojej działalności w Sieci.
Czy social media rzeczywiście nie sprzedają?
Wiele osób uważa, że przez media społecznościowe nie można sprzedawać swoich usług. Jest to absurd, ponieważ na stronach firmowych bez problemu można umieścić swoje produkty lub usługi. Można w taki sposób dobrać ustawienia, żeby klient został przekierowany do odpowiedniego formularza zamówienia. Co więcej, takie platformy jak Facebook dają możliwość wyboru celów, które firma chce osiągnąć poprzez prowadzenie kampanii reklamowej. Dzięki odpowiednim algorytmom można skutecznie dotrzeć do potencjalnych klientów. Jak widać, poprzez media społecznościowe bez problemu można robić zakupy.
Jakie zalety posiadają social media?
Po pierwsze, dzięki odpowiedniej prezencji w mediach, firma może budować swój wizerunek. Dzięki regularnemu publikowaniu postów, wstawianiu ciekawego contentu oraz różnego rodzaju akcjach promocyjnych, firma może zaznaczyć swoją obecność w Sieci. W zależności od tego, jaką strategię się przyjmie, można sprawić, że z nieznanego nikomu brandu, firma może stać się rozpoznawalna. Należy pamiętać, że marketing jest oparty głównie na emocjach, dlatego też warto zadbać o to, żeby firma budziła pozytywne skojarzenia w odbiorcach.
Należy również pamiętać o kontakcie. Co z tego, że fanpage firmy istnieje, skoro firma udaje, że jej nie ma. Podstawą jest aktywność w sekcji komentarzy. Warto jest wchodzić w dyskusję lub dodawać reakcje. Dzięki temu firma może nawiązywać dialog z potencjalnymi klientami, przez co skraca się dystans. Nie należy również zapominać na odpowiadanie na prywatne wiadomości na Messengerze, ponieważ dzięki temu można szybko odpowiadać na ewentualne zapytania.
Prowadzenie fanpage właściwie nic nie kosztuje. Wystarczy tylko trochę czasu i inwencji twórczej, żeby móc tworzyć content przyjazny dla użytkowników. Jest to wydajna forma promocji, która nie wymaga przeznaczania ogromnych środków na kampanię. Promowanie postów również nie jest drogie, a pozwoli na dotarcie do większego grona odbiorców. Co ciekawe, dzięki dobrowolnemu udostępnianiu swoich danych na portalach społecznościowych, firma może bez problemu określić swoją grupę docelową i rozpocząć kampanię reklamową.
Frazy to największa zmora wszystkich copywriterów. Pisarze z powołania często mają polot i fantazję, ale nawet najlepsza osoba w swoim fachu napotyka czasem barierę w postaci frazy nie do użycia. Oczywiście dla naprawdę zdolnego copywritera nie istnieją "frazy nie do użycia" - dobry pisarz wplecie do artykułu dosłownie każde hasło, tym bardziej że frazy stanowią jeden z kluczowych elementów podczas procesu pozycjonowania stron internetowych i nie można ich tak po prostu skasować.
Idealna sytuacja to taka, w której frazy są lekkie i przyjemne, więc ich użycie przychodzi nam z niesamowitą łatwością. Zdecydowaną większość fraz faktycznie można użyć w sposób wręcz niezauważalny dla odbiorców, szczególnie jeśli są to pojedyncze hasła. Schody zaczynają się przy frazach niegramatycznych. Zatem w jaki sposób można wykorzystać trudne frazy, aby brzmiały one jak najbardziej naturalnie? Nie jest to łatwa sztuka, ale na pewno da się jej wyuczyć, tym bardziej jeśli pisarz posiada spore pokłady kreatywności!
Na pierwszy ogień idą śródtytuły
Faktycznie jest to metoda na trudniejsze frazy, szczególnie przy pozycjonowaniu lokalnym, gdzie na początku lub pod koniec haseł pojawia się jakieś miasto. Warto jednak pamiętać o tym, że fraza nie powinna zostać w śródtytule sama, więc należy coś do niej dopisać. Można zastosować myślnik lub dopisać kilka słów i bez niego. Najważniejsze jest to, że fraza została wykorzystana!
Czasem możesz zapomnieć o przecinku
Niejedną frazę można zamieścić w zdaniach złożonych i faktycznie brzmią one naturalnie. Przykład? Frazę "drzwi obrotowe cena" można umieścić w zdaniu: "Jeśli chodzi o drzwi obrotowe cena uzależniona jest od indywidualnego projektu". Wprawne oko szybko zauważy, że między "obrotowe" a "cena" powinien być przecinek, jednak na potrzeby wykorzystania frazy musimy udawać, że o nim zapomnieliśmy lub nie wiedzieliśmy, że rzeczywiście należy go tam umieścić.
Co z błędami ortograficznymi?
Żaden poważny copywriter nie powinien nieświadomie popełniać błędów ortograficznych. Doskonała znajomość zasad ortografii to absolutna podstawa w tej branży. Jednak celowo użyłam sformułowania "nieświadomie", ponieważ inaczej wygląda sytuacja, w której fraza wymaga od nas błędnego zapisu. Wielu pisarzy zastanawia się, co wtedy zrobić. Odpuścić frazę i jednak jej nie wpisywać? A może jednak trzeba?
Wszystko zależy od strony internetowej i oczekiwań klienta. Jeśli fraza, w której występuje błąd, jest kluczowa dla sprawy - nie ma innej opcji, trzeba jej użyć. Jeśli nie jest jedną z tych najważniejszych, ale ma wiele wyszukiwań, również dobrze by było, gdyby została umieszczona w tekście. Jednakże na stronie internetowej chociażby adwokata nie można pozwolić sobie na tego rodzaju błędy - to zawód zaufania publicznego i potencjalni klienci oczekują profesjonalizmu nawet w tekstach. Warto porozmawiać szczerze ze zleceniodawcą i zapytać, jak on widzi tę sytuację.
Jeśli klient zgodzi się na użycie fraz z błędami, należy umieścić je jak najniżej w tekście. Dlaczego? Ponieważ jeśli takie hasło zostanie wpisane na wstępie, istnieje dużo większe ryzyko, że potencjalny odbiorca dotrze wzrokiem do niepoprawnego zapisu. Z kolei błędne zapisy na końcu tekstu mogą zostać niezauważone.
Tryb mistrza Yody
Każdy fan filmowej sagi Star Wars na pewno od razu wie, o jaki tryb wypowiedzi chodzi. Dla niewtajemniczonych słowo wyjaśnienia - mistrz Yoda posługuje się (w dużym skrócie) szykiem przestawnym w swoich wypowiedziach. Oczywiście stosowanie tej metody jest naprawdę ostatecznością, kiedy już inne pokłady kreatywności zostaną wyczerpane, a jednak frazę trzeba będzie umieścić w tekście. Warto jednak zachować tutaj rozwagę i umiar. Jednorazowe użycie tej metody w tekście jeszcze nie będzie aż tak rzucało się w oczy, ale nagminny szyk przestawny utrudnia czytanie. To z kolei na pewno zniechęci odbiorcę tekstu do skorzystania z usługi lub do zakupienia produktów ze sklepu.
Bądź kreatywny!
Powyższe sugestie to pierwsze pomysły, które przyszły mi do głowy, kiedy zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak wykorzystuję trudne frazy. Rzeczywiście najczęściej są to śródtytuły, niekiedy zdarza mi się "zapomnieć" o przecinku. Jeśli koniecznie muszę użyć frazy z błędem ortograficznym, staram się wpisać ją w najmniej widocznym miejscu. Oczywiście inni copywriterzy mogą mieć swoje własne triki i metody - grunt to kreatywne podejście do tematu. Zatem kiedy następnym razem zobaczysz trudną frazę, nie traktuj jej jako zła koniecznego, a raczej jako wyzwanie!
Pozycjonowanie jest to proces, który ma na celu poprawić pozycję witryny w wyszukiwarce. Nie jest to łatwe zadanie, jednak dzięki temu można sprawić, że strona stanie się widoczna, a pozycja będzie generować więcej ruchu. Zatem pozycjonowanie jest niezmiernie przydatne, szczególnie dla osób prowadzących własny biznes lub zajmujących się sprzedażą w Internecie. Wielu jednak zastanawia się, czy potrzeba zatrudniać specjalistę od pozycjonowania, czy też można samemu poradzić sobie w poprawieniu pozycji w Google?
Podstawy pozycjonowania
Na to, na jakiej pozycji znajduje się dana strona, zależy od wielu czynników rankingowych. Dlatego jeśli nie wiesz na jakich zasadach polega rankowanie witryny, warto się temu dokładnie przyjrzeć. Po pierwsze, aby strona mogła być widoczna, potrzebne są słowa kluczowe. Wpływ ma nie tylko liczba powiązanych ze sobą tematycznie słów kluczowych, ale również długość tekstu oraz zagęszczenie fraz.
Aby strona mogła rankować, potrzeba jej odpowiedniej podstawy w postaci tekstu. Narzędzia Google dostępne za darmo mogą pomóc w znalezieniu fraz oraz podpowiedzeniu, które z nich są najbardziej popularne. Mimo tego, istnieje wiele bardziej zaawansowanych programów, dzięki którym można sprawdzić jak długi powinien być tekst, jak często używać danej frazy, a które z nich nie powinny być użyte na stronie. Dobre agencje pozycjonerskie mają dostęp do zaawansowanych narzędzi oraz posiadają copywriterów, którzy wiedzą jak wykorzystać dostępne dane, aby stworzyć teksty na stronę w taki sposób, żeby były przyjazne nie tylko dla robotów Google, ale również i dla czytelnika. Oczywiście teksty można napisać samemu, jednak wtedy nie ma się pewności, że strona dzięki nim zacznie rankować. Poza tym copywriterzy często regularnie tworzą teksty na bloga, przez co na stronie jest utrzymana aktywność, co również sprzyja pozycjonowaniu.
Kolejnym krokiem jest optymalizacja strony. Mówimy tutaj o odpowiedniej szybkości, braku błędów w kodzie oraz o responsywności. Należy zadbać o to, żeby strona była atrakcyjna również i pod względem technicznym. W końcu jeśli strona ładuje się wolno albo pojawiają się na niej błędy, nie będzie zachęcała użytkowników do pozostania na niej. W wielu przypadkach, jeśli chodzi o strony WordPress, sprawę można rozwiązać instalacją kilku wtyczek. Czasami jednak witryna wymaga interwencji specjalisty, który doprowadzi ją do porządku.
Ważnym elementem są linki zewnętrzne, które są mocą napędową i sprawiają, że strona zaczyna rankować. Aby zdobyć mocne linki potrzeba poświęcić wiele czasu oraz należy posiadać wiedzę, w jaki sposób je pozyskiwać. W pozycjonowaniu nie chodzi przecież o byle jakie linki, które mogą spowodować zaspamienie strony i bardziej jej zaszkodzą, niż pomogą. Dlatego warto jest zaufać agencji, która posiada duże zaplecze ze sprawdzonymi linkami i dzięki temu mieć pewność, że strona będzie prawidłowo rankować.
Ruch na stronie jest równie ważny. Do sprawdzania tego elementu przyda się darmowy Google Analytics. Dzięki niemu można sprawdzić jak wygląda ruch na naszej stronie pod wieloma aspektami. Nie każdy jednak wie w jaki sposób używać tego narzędzia. Czasami bywa ono zbyt proste, dlatego znacznie lepsze efekty można osiągnąć na lepiej płatnych programach, do których mają dostęp zawodowi pozycjonerzy.
Czy samodzielne pozycjonowanie rzeczywiście się opłaca?
Jak widać da się samemu pozycjonować stronę, jednak często nie jest to wystarczające, żeby dostać się do TOP 10 wyszukiwań. W przypadku małej konkurencyjności efekty samodzielnej pracy mogą być zadowalające, ale kiedy konkurencja jest zbyt duża, jedynie profesjonalne agencje z odpowiednim zapleczem mogą sprawić, że strona znajdzie się na wysokich pozycjach.
Zapraszamy do zapoznania się z naszym cennikiem i do kontaktu. Chętnie odpowiemy ewentualne pytania.
Często pożądaną cechą copywritera jest umiejętność szybkiego pisania. Może być to zaletą – dzięki szybkiemu pisaniu copywriter może zrealizować o wiele większą liczbę zleceń (co przekłada się oczywiście na zarobki). Z drugiej strony klient dostaje tekst znacznie szybciej, a to sprawia, że jest on zadowolony ze współpracy i być może wróci z kolejnymi zadaniami lub poleci takiego copywritera swoim znajomym. Tak – szybkie pisanie może być pomocne w pracy pisarza, choć zdarza się, że przez pewność i wiarę w takie zdolności popełnia się błędy w swoich tekstach.
Oczywiście można mieć na myśli wyłącznie literówki i techniczne niedociągnięcia. Jednak z doświadczenia wiemy, że szybkie pisanie (a raczej próba jak najszybszego “pozbycia się” zlecenia) to skróty myślowe i niedokładne rozwinięcie tematu.
Co rozumieć poprzez “szybkie pisanie”?
Czy szybkim pisaniem można nazwać stukanie w klawiaturę z prędkością światła? Teoretycznie tak, jednak my poprzez hasło “szybkie pisanie” rozumiemy łatwe przyswajanie nowych informacji (co w pracy copywritera jest podstawą podczas robienia researchu) i jeszcze szybsze przetworzenie przeczytanych zdań na swoje własne, autorskie. Szybkie pisanie to kreatywność, wyobraźnia i umiejętności twórcze. Natomiast szybkie stukanie w samo narzędzie, jakim jest klawiatura, jest przydatne, lecz czasem prowadzi do różnego rodzaju błędów i literówek. Choć trzeba przyznać, że orientacja w klawiszach jest jak najbardziej na plus!
Jednak kto w dzisiejszych czasach, szczególnie w przypadku młodych osób, nie orientuje się w samej klawiaturze i rozstawie znaków? Dzieci współcześnie szybciej uczą się pisania na klawiaturze niż pisania odręcznego – na pewno pomoże im to w przyszłości w pracy biurowej, przed komputerem. Z rzadka zdarza się, że ktoś ma jeszcze problemy z pracą przy klawiaturze.
A pisanie bez patrzenia na klawiaturę? Coraz częściej można spotkać kursy, które obiecują, że nawet w kilka dni nauczymy się pisać ładnie oraz składnie bez potrzeby kontrolowania sytuacji na klawiaturze i podglądania, czy na pewno wybieramy odpowiedni klawisz. Oczywiście zawsze jest to jakiś atut w pracy copywritera. Często nawet agencje nastawione na zatrudnianie pisarzy biorą taką zdolność pod uwagę w CV (stąd też coraz częściej copywriterzy informują o tym, że piszą bezwzrokowo). Jednak nie jest to umiejętność, za którą warto płacić na kursie – im więcej piszesz, tym sprawniej posługujesz się swoim podstawowym narzędziem pracy. Dlatego praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka uczyni z Ciebie prawdziwego mistrza.
Szybkie pisanie bywa problematyczne?
Często zależy nam na tym, aby jak najszybciej uporać się z danym zleceniem, ewentualnie nagli nas czas. Powody? Być może zadanie jest na dany termin, a copywriter albo nie miał czasu i możliwości zabrać się do pracy, albo wyszedł z założenia, że to taki prosty temat i pójdzie mu bardzo szybko. To błąd! Nigdy nie zostawiaj zlecenia na ostatnią chwilę, szczególnie jeśli klient jest naprawdę ważny i zależy Ci na współpracy z nim. Często wydaje się na pierwszy rzut oka, że tekst będzie prosty, a temat jest nam teoretycznie znany. Jednak wspominaliśmy już o tym, żeby mimo wszystko, nawet jeśli dane zagadnienie jest nam dobrze znane, zawsze zrobić reserach.
Kiedy zostawiasz zlecenie na ostatnią chwilę, nie masz już czasu na upewnienie się w swoich teoriach. Jeśli myślisz, że umiejętność szybkiego pisania na klawiaturze nadrobi wcześniejsze leniuchowanie, może okazać się, że zadanie nie zostanie wykonane tak dobrze, jak mogłoby.
Nie zawsze szybko oznacza poprawnie i warto o tym pamiętać! Czy czytasz zawsze akapit po akapicie tekst, który tworzysz? Często wydaje się to zupełnie niepotrzebne: “Przecież znam tekst, który napisałem!”. A jednak może okazać się, że stosujesz skróty myślowe, które nie będą zrozumiałe dla odbiorcy – pamiętaj, że nie siedzi on w Twojej głowie. Dlatego warto poświęcić chwilę na sprawdzenie tekstu, szczególnie pisanego szybką metodą. Szybką, czyli na przykład bezwzrokową (upewnij się, czy nie robisz niepotrzebnych literówek!), ale też szybką pod kątem przyswajania i przetwarzania nowych dla siebie treści.
Toksyczne linki to mit. Żaden link nie szkodzi, a sposób użycia tych linków bywa niewłaściwy.
Zaszkodzić może sposób użycia linków, a nie same linki
Linki same w sobie nie zaszkodziły żadnej domenie, najprawdopodobniej ich sposób użycia zaszkodził. Jest tak między innymi dlatego, że branże i frazy kluczowe są różne. Przykładowo mając 1000 dobrze rankujących miejscówek (miejsc, skąd możemy pozyskać linki do naszej strony) w jednej branży, nawet na główne frazy można takie linki dodać bezpośrednio do strony docelowej, co przełoży na bardzo wysokie pozycje (w ścisłej czołówce). Ale w innej branży (gdzie algorytm ma bardziej dokręcone parametry) należy linkować przez przekierowanie 301 lub przez pośrednie zaplecze. Wynikać może to np. z faktu że w top10 wyników wyszukiwań znajdują się strony z małą ilością linków prowadzących do nich bezpośrednio.
Są słowa kluczowe, gdzie i nawet kilka lat temu nie można było wypozycjonować domeny, do której prowadziło bezpośrednio zbyt dużo linków. Ale to nie jest wina tych linków, a sposobu ich użycia.
Disavow Tools
W branży SEO pewnie każdy słyszał o tym narzędziu. Google wypuściło je z przekazem do webmasterów, żeby zrzekali się złych, spamerskich linków, które pozyskali w celu niecnego manipulowania wynikami organicznymi. Co narusza wytyczne dla webmasterów. W rzeczywistości Disavow Tools jest jak koń trojański od Google dla tzw. specjalistów białego SEO. Każde działanie związane z pozycjonowaniem jest niezgodne ze wskazówkami dla webmasterów. Każdy pozyskany link ma na celu manipulowanie wynikami organicznymi. Taka jest wykładnia Google, ale w celu dużego pola manewru przy aktualizacjach algorytmu. A aktualizacje algorytmu to nic innego jak zmiany parametrów definiujące wyniki organiczne. Przykładowo słynny Pingwin 2013 – strony spadły, bo miały w swoim profilu linków zbyt dużo anchorów (kotwice odnośników) z frazami kluczowymi. Aby wrócić, wystarczy zróżnicować profil linków, np. przez dodanie dużej ilości linków na czysty adres URL strony. Niestety, część pozycjonerów tego nie dostrzegła i zgłosiła swoje linki do Disavow Tools.
W dłuższej perspektywie Disavow Tools przyniosło w branży SEO bardzo degradujące skutki. Większość publicznych miejscówek przestała działać.
Obecne realia
Z uwagi na dużą liczbę oflagowanych miejscówek, obecnie bardzo ważne jest mocne zaplecze oraz lista dobrze przetestowanych publicznych miejscówek, co poruszę w innych artykułach.
Zatem w chwili obecnej ktoś może powiedzieć, że te publiczne oflagowane miejscówki to są toksyczne linki. Tak i nie. Jeśli nową domenę będziemy linkować tylko z takich miejscówek, do tego w konkurencyjnej branży, gdzie suwaki algorytmu są mocno dokręcone, to faktycznie mogą być problemy z rankowaniem. Natomiast tego typu linki mogą zostać użyte do innych celów, np. do podlinkowania wpisów na zaplecze w celu szybszej indeksacji. Albo też w branży „niebieskich tabletek” gdzie nadal liczy się przede wszystkim liczba linków.
Case study wykorzystania linków z oflagowanych miejscówek
Dla przykładu możemy wskazać frazy z kategorii “prawnik”, “adwokat w dużym mieście”. Strona została podlinkowana z 50 stron zapleczowych (nowych artykułów). Nowo utworzone podstrony z linkiem do strony docelowej zostały podlinkowane GSA i XR na defaultowych bazach w ilości kilkaset linków na jeden wpis na zapleczu.
Efekty może nie są spektakularne, ale zadowalające.
Kluczowe wyjaśnienie tego artykułu znajduje się w pierwszym akapicie: „ Zaszkodzić może sposób użycia linków, a nie same linki”.
Wniosek, z tego wszystkiego płynie taki: Każdy link w jednej sytuacji może spowodować duży wzrost pozycji i tak samo może zaszkodzić (obniżyć pozycje), jeśli został użyty w niewłaściwy sposób.
Dzisiaj proponujemy krótki wpis o tym, jak obecnie rozpocząć naukę pozycjonowania stron. Jak załapać podstawy i jak dalej rozwijać się w tej trudnej tematyce. Bariera wejścia w branżę SEO staje się z roku na rok coraz większa. Wiele zmian algorytmu w ciągu roku czy rosnące koszty pozycjonowania to jedne z głównych przyczyn coraz większej trudności tej branży dla osób początkujących. Biorąc pod uwagę, że doświadczenie w pozycjonowaniu ma coraz większe znaczenie, doświadczeni pozycjonerzy są przyzwyczajeni do zmian algorytmu, potrafią sobie z nimi radzić, widzą podobieństwa do poprzednich update. Osoby dopiero zaczynające są z góry stratne właśnie z powodu braku doświadczenia, które jest tak cenne.
Jak rozpocząć zgłębianie podstawowych pojęć z zakresu SEO i poznać mechanizmy działania wyszukiwarki?
Na początek dobrym pomysłem wydają się książki.
1. Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. Jak się to robi. Wydanie III
Autorzy: Bartosz Danowski, Michał Makaruk
Co prawda jest to dość stara książka jak na dynamicznie zmieniającą się branżę SEO. Natomiast jest to taki klasyk, klasyków który dobrze wyjaśnia podstawy pozycjonowania. Znajdują się tam naprawdę zupełne podstawy podstaw i większość z nich jest aktualna. Polecam każdemu początkującemu w tematyce SEO właśnie tę pozycję na start nauki.
2. SEO Playbook II Wydanie Sławomir Czajkowski
Nowa pozycja w sekcji książek o pozycjonowaniu. Oprócz głównego autora swój wkład ma tam 20 specjalistów SEO, którzy gościnie napisali swoje rozdziały do tej książki, co ją dodatkowo wzbogaca. Z książki tej można zdobyć kolejną solidną dawkę wiedzy, ponieważ poruszony jest tam szeroki zakres dotyczący pozycjonowania. Dzięki omówionym wielu aspektom z zakresu pozycjonowania, można nabrać ogólnej wiedzy co ułatwi poruszanie się w tej tematyce.
Kursy, szkolenia, konferencje – bardzo dobra opcja zdobycia wiedzy SEO, mając budżet na szkolenia, warto na kilka pojechać.
1. Szkolenia XannSem – niegdyś cyklicznie organizowane szkolenia z solidną dawką wiedzy i praktycznymi case study. Obecnie szkolenia te chyba już nie są tak często organizowane, trzeba by podpytać organizatora:)
2. SEOREJS – pierwsza edycja odbyła się w 2019, w tym roku ma być kolejna. Zdecydowanie najlepsze wydarzenie/szkolenie SEO w PL. Szkolenia pod względem merytorycznym naprawdę solidne. Organizacja całego wydarzenia jest na wysokim poziomie.
3. Festiwal SEO w Katowicach – kultowa impreza w branży SEO. Prezentacje raczej nie powalają z nóg, choć zdarzają się pojedyncze warte obejrzenia. Jest to konferencja, gdzie zjeżdża się większość osób z branży pozycjonowania, co daje możliwość ciekawych dyskusji.
4. Kursy Lexy SEO – obszerne i wartościowe, szczególnie dla początkujących. Stosunkowo tanie jak na dużą dawkę wiedzy. Lexy stara się tam przedstawić tzw. Grey SEO czyli coś pomiędzy White SEO a Black SEO (chociaż tak naprawdę nic takiego nie istnieje jak White czy Black SEO, co przedstawię w innym w artykule). Mam po prostu na myśli, że prezentuje się tam techniki SEO obarczone względnie mniejszym ryzykiem, co nie oznacza, że zawsze skutecznym i efektywnym. Natomiast na początek drogi w pozycjonowaniu można znaleźć tam wiele pomocnych rad.
Można tam odszukać wiele ciekawych i wartościowych tematów. Trzeba nauczyć się czytać między wierszami, chociaż w wielu tematach leży wiedza na wyciągnięcie ręki. Warto też czytać i udzielać się w nowych, aktualnych tematach.
Można tutaj znaleźć wiele merytorycznych tematów o SEO. Userzy tutaj chętnie i merytorycznie odpowiadają na zadane pytania.
Własne testy – kluczowa sprawa.
Skuteczność pozycjonerów zależy tak naprawdę od testów, jakie wykonują. Nikt nie zna algorytmu w całości, a do tego ten algorytm cały czas się zmienia. Aby nadążyć za zmianami, trzeba non stop testować. Bez testów nie da się obecnie skutecznie pozycjonować stron. Trzeba testować linkowanie z konkretnych miejscówek, budowanie odpowiedniego profilu linków, a także optymalizacje treści, techniczną optymalizacje serwisu. Trzeba wychwycić, które czynniki rankingowe są decydujące i jak nimi manipulować. Najlepsza rada aby nauczyć się SEO to – testy, testy i jeszcze raz testy.
Z pewnością pomożemy udzielić odpowiedzi na te i wiele więcej pytań.
Na tej grupie panuje duża tolerancja na podstawowe pytania z zakresu SEO, moderujemy hejt.
Dla każdego właściciela strony internetowej kluczową sprawą są odbiorcy. Przede wszystkim osobom prowadzącym sklepy internetowe zależy na potencjalnych klientach, którzy odwiedzą stronę i zachęceni ofertą dokonają zakupu. A klienci zwracają uwagę na naprawdę wiele kwestii – strona musi być przede wszystkim funkcjonalna i intuicyjna, a treści powinny być przyjazne dla odbiorcy. To właśnie na treściach się dzisiaj skupimy, ponieważ nawet najlepiej wykonana strona może nie przekonać klienta do zakupu – potrzebny będzie reklamowy tekst, który poinformuje odbiorcę o ofercie.
Gdzie w tym wszystkim Content Marketing? Strategia ta ukrywa się właśnie w tekstach, które mają być wartościowe merytorycznie przy jednoczesnym zachowaniu cech reklamowych. Jednocześnie treść na stronie spełnia bardzo ważną rolę w SEO (o czym wspominaliśmy w poprzednim wpisie), więc nie może zabraknąć kluczowych fraz. Zatem na tekst napisany zgodnie ze strategią CM składają się trzy elementy – frazy i reszta wytycznych pod SEO, wartość merytoryczna oraz funkcja reklamowa, zachęcająca do zakupu.
W Sieci roi się od reklam
W Internecie znajdziemy różne rodzaje reklam – od banerów do krótkich filmów. Jednak trzeba przyznać, że strategia sprzedażowa oparta na Content Marketingu wygląda najbardziej naturalnie i przyjaźnie dla odbiorców. Przecież nikt z nas tak naprawdę nie lubi wyskakujących okienek, które zasłaniają cały czytany przez nas artykuł. Nie zwracamy już uwagi na banery wyświetlające się tuż obok interesujących nas treści. Często też korzystamy z programów, które skutecznie blokują reklamy na stronach internetowych.
Dlatego Content Marketing jest bardzo ważny – łączy on bowiem w sobie cechy informacyjne oraz reklamowe. Odbiorca na stronie może dowiedzieć się wszystkiego, co go interesuje na temat danego produktu czy usługi, a perswazyjny charakter tekstu sprawi, że zdecyduje się on na zakup czy skorzystanie z oferty.
Czy łatwo się pisze teksty w ramach omawianej przez nas strategii? Na pewno wymaga to umiejętności w zakresie odpowiedniego reklamowania produktów. Nie można takiego tekstu przeładować tanimi hasłami – “nasze jest najlepsze”, “nikt nie zrobi tego lepiej od nas”. Jeśli za bardzo będziemy próbowali przekonać odbiorcę do naszych usług, osiągniemy zupełnie odwrotny efekt. Konsumenci w dzisiejszych czasach są o wiele bardziej wyczuleni na reklamy i podejrzliwie podchodzą do zapewnień o tym, że to właśnie “nasza oferta jest niezastąpiona”.
Jak napisać tekst zgodny z CM?
Jak właściwie zareklamować produkt lub usługę? Przede wszystkim należy pamiętać o tym, że tekst na stronie ma mieć wartość merytoryczną, musi więc dostarczyć najważniejszych informacji, których może potrzebować odbiorca. Dobrze jest opisać najważniejsze właściwości i funkcje oferowanych produktów czy usług. Nie należy natomiast dodawać “czegoś od siebie” – po prostu nie można okłamać odbiorcy tylko i wyłącznie dla zysku. Warto wspomnieć o sytuacjach, w których sprzedawany przez nas produkt znacznie ułatwi życie konsumentowi. “Jesteś zmęczona? Przyjdź na masaż – zasługujesz przecież na chwilę dla siebie” brzmi lepiej niż “Nasze masaże są najlepsze, nikt w mieście nie robi tego lepiej”.
Faktem jest, że aby mieć pewność co do jakości tekstu napisanego zgodnie z zasadami Content Marketingu, warto zlecić go profesjonalnemu copywriterowi. Tylko wtedy ma się pewność, że w treści nie zabraknie fraz (i będą użyte one w niezauważalny dla odbiorcy sposób), a jednocześnie tekst poinformuje odbiorcę i podświadomie przekona go do skorzystanie z oferty. Często można zaobserwować na stronach internetowych, że treści są wyłącznie informujące – w ten sposób nie przekonamy klientów do zakupu. Teoretycznie oferowany przez nas produkt powinien obronić się sam, jednak doskonale wiemy, że reklama jest dźwignią handlu, więc warto zastosować kilka marketingowych tricków. Z drugiej strony czasem treści bywają przeładowane superlatywami, co wygląda z perspektywy odbiorcy nierealnie. Bywa także, że tekst jest informacyjny i reklamuje produkty w zgrabny sposób, jednak niedoświadczony copywriter nie do końca umiał użyć fraz w taki sposób, by wyglądały one jak najbardziej naturalnie.
Jak wspomnieliśmy, treść na stronie powinna spójnie łączyć te trzy aspekty. Wtedy możemy powiedzieć, że tekst został opracowany zgodnie z zasadami Content Marketingu. Tak atrakcyjna treść na pewno przełoży się zarówno na efekty w pozycjonowaniu, jak i na zyski, ponieważ klienci dowiedzą się wszystkich ważny rzeczy o ofercie, a jednoczesny brak nachalnej reklamy nie zniechęci ich do zakupu.
Jeśli pracujesz długo jako copywriter, możesz pomyśleć w pewnym momencie, że nie ma już dla Ciebie zleceń niemożliwych i wszystkie realizujesz perfekcyjnie. Niestety, mylić się jest rzeczą ludzką i nawet najbardziej doświadczony pisarz może popełniać pewne błędy. Jednak dzisiaj chcemy przyjrzeć się niekoniecznie drobnym błędom, a problemom, które mogą naprawdę utrudniać Ci życie. Jakie są grzechy główne copywritera i co zrobić, aby sobie z nimi poradzić?
Pycha, czyli “wszystko wiem najlepiej”
Pycha łączy się bezpośrednio z gniewem, jednym z następnych grzechów. To chyba najpoważniejszy problem bardziej doświadczonych copywriterów. Jednak nie ma ludzi nieomylnych i nawet jeśli jest to Twój tysięczny tekst, mogłeś popełnić w nim błąd, a ktoś mógł go wyłapać i zasugerować poprawę. Trzeba mieć dystans do siebie oraz do swojej twórczości i z pokorą przyjąć krytykę, szczególnie tę konstruktywną. Gniewna reakcja na pewno nie będzie najlepiej o Tobie świadczyła. Pamiętaj, że dzięki krytyce możesz stale się uczyć, więc kiedy następnym razem klient lub czytelnik tekstu zasygnalizuje swoje wątpliwości, nie unoś się pychą oraz gniewem, a przyjmij to z pokorą.
Chciwość, czyli “wszystkie teksty są moje”
Ten grzech również można połączyć z innym, czyli z nieumiarkowaniem (niekoniecznie w jedzeniu i piciu, a raczej w przyjmowaniu kolejnych zleceń, nawet ponad własne siły oraz możliwości). Jeśli pracujesz w agencji, sprawa jest prosta – otrzymujesz zlecenia z góry i są one dzielone między różnych pracowników. Jednak jeżeli piszesz na platformach zrzeszających copywriterów, sam wybierasz teksty, które chcesz napisać. Nie ma niczego złego w szybkim pisaniu i braniu kolejnych zleceń. Ten grzech dotyczy bardziej osób, które rezerwują różne teksty, blokując dostęp do nich innym copywriterom. Jasne, na rynku pracy zasady są twarde i wygrywa najlepszy oraz najszybszy, ale rezerwując kolejne 10 zleceń, zastanów się, czy na pewno zrealizujesz je wszystkie w terminie. Najczęściej bywa tak, że brakuje czasu i możliwości, więc nie ma potrzeby “zaklepywania” tony tekstów. Zarezerwuj jedno czy dwa zlecenia i zrób je w swoim tempie, nie blokując innym dostępu do różnorodnych tekstów.
Nieczystość, czyli niecne zamiary wobec klienta
Kiedy zaczyna się swoją przygodę z pisaniem, chce się oczywiście mieć od razu wielu klientów, by zacząć zarabiać dużo w krótkim czasie. Realia jednak są takie, że klientów z początku może być niewielu. Co w takiej sytuacji czasem chce się zrobić? A no powiedzieć, że tekst kosztuje dużo więcej, niż jest w rzeczywistości. Pamiętaj, że uczciwość zawsze popłaca, a Karma wraca – jeśli usługa będzie wykonana rzetelnie lub cena będzie zachęcającą, klient wróci i najprawdopodobniej poleci Cię znajomym.
Zazdrość
Ten grzech spotykany jest najczęściej w większych agencjach, zrzeszających sporą liczbę pisarzy. Jednym idzie lepiej, drugim gorzej, z czasem pojawiają się pochwały lub podwyżki. Często rodzi to zazdrość i niezdrową chęć rywalizacji. Pamiętaj, że każdy jest dobry w czymś innym i nie musimy być zawsze najlepsi we wszystkim. To truizmy, ale w pracy z ludźmi warto o nich pamiętać, a nie kierować się zazdrością.
Lenistwo
“Zrobię to… jutro”. Nie ma osoby, która przynajmniej jednego obowiązku nie przełożyłaby na przysłowiowe jutro. Oczywiście doskonale wiemy, że czasem hasło “jutro” jest pojęciem względnym i praca rozciąga się w czasie. Jasne, każdy musi odpocząć. Każdy ma czasem słabszy dzień i mniejszą wydajność. Ale jeśli odkładanie spraw, a przede wszystkim pracy, notorycznie się powtarza – warto zmobilizować się, by jednak skończyć wszystko w terminie.Rzetelność i słowność jest bardzo ważna w pracy copywritera. Jeśli będziesz zalegać ze zleceniami, klienci po prostu uciekną. W większych agencjach może się to z kolei skończyć nieprzyjemnościami ze strony pracodawcy – przecież stale jest się rozliczanym z dziennej normy, którą należy wypisać.
Każdy popełnia błędy
Nie ma ludzi nieomylnych, każdy ma swoje słabości i uleganie im co jakiś czas wcale nie oznacza, że jest się złym pracownikiem. Absolutnie nie! Jednak warto być świadomym swoich słabości, by móc stale z nimi walczyć. Przyjmuj krytykę z pokorą, traktuj swoich klientów (ale i również innych copywriterów) z szacunkiem oraz uczciwie. Nie rywalizuj na siłę, a bądź najlepszą wersją samego siebie (nie porównuj się z innymi). Wywiązuj się w terminie ze zleceń. To podstawy pracy copywritera, zaraz obok dogłębnego researchu i kreatywności.
Jeśli prowadzisz swoją stronę internetową, na pewno chcesz, aby była ona widoczna w Sieci. To prawda, że dziś kupujemy więcej online czy wybieramy usługi (kosmetyczkę, fryzjera, gastronomię lub hotele) na podstawie informacji znalezionych w Internecie. Więc zawsze na pewnym etapie swojej internetowej działalności pomyślisz o pozycjonowaniu, by zwiększyć widoczność swojej strony. Być może pomyślisz, że samodzielnie uda Ci się choć trochę poprawić sytuację, ewentualnie zatrudnisz znajomego, który poczytał trochę o SEO i chce zacząć działać w tej branży. Jednak musisz wiedzieć, że zarówno samodzielne działania jak i powierzanie swojej stronie komuś, kto nie bardzo zna się na rzeczy, może przynieść bardzo złe skutki.
Dlaczego więc lepiej jest zainwestować w profesjonalistów?
Tak jak w każdej branży, tak i w SEO, doświadczenie i wiedza zdobywana wraz z kolejnymi klientami, jest po prostu bezcenna. Nie da się krótkim tutorialem znalezionym w Sieci tego nadrobić. Jeśli po obejrzeniu kilku filmików nie da się zostać spawaczem lub fryzjerem, dlaczego miałoby to zadziałać akurat przy pozycjonowaniu? Profesjonalista nie myśli szablonowo, a opracowuje indywidualną strategię dla każdego klienta. Przecież branże są różne i przy każdej z nich inaczej wygląda chociażby konkurencja. Tak więc SEOwcem nie można zostać w jeden weekend, ponieważ wymaga to wiele czasu spędzonego na stałym uczeniu się.
Zawodowcy mają dostęp do najlepszych narzędzi
Owszem, jest kilka darmowych programów, lecz dostarczają one minimum informacji, które warto mieć, biorąc się za pozycjonowanie. Lepsze narzędzia oczywiście wymagają opłat, a w dodatku trzeba po prostu umieć z nich korzystać, by znaleźć wszelkie potrzebne informacje. SEOwcy stale się szkolą, czy to właśnie z nowych funkcjonalności swoich programów, czy z aktualizacji wyszukiwarki Google. To także kwestia, której amatorzy mogą nie sprostać. Doświadczone firmy SEO są w mniejszym bądź większym stopniu przygotowane na różne aktualizacje, które mogą negatywnie wpłynąć na pozycje strony internetowej. Odpowiednio szybka reakcja może uratować sytuację.
Oprócz programów, których używa się w profesjonalnych firmach, bardzo ważne są także treści pisane na stronę internetową. Co prawda wiele firm zajmujących się SEO nie posiada własnych copywriterów na wyłączność – czasem zleca się pisanie osobom z zewnątrz, czasem podaje się wyłącznie wytyczne pod teksty, a te tworzy już klient. Jednak najlepsi pozycjonerzy współpracują z pisarzami cały czas. To oszczędność czasu, a także pewność, że za każdym razem treści na stronę będą wysokiej jakości.
Nie oszukujmy się – nie każdy jest w stanie stworzyć poprawne, atrakcyjne dla odbiorcy i reklamowe treści jednocześnie. Oddanie tekstów w ręce klienta może okazać się nie do końca dobrym pomysłem. Z drugiej strony to kolejny argument dla osób, które w ogóle nie są zdecydowane na zatrudnienie profesjonalnej agencji.
Amatorskie działania bardziej szkodzą, niż pomagają
To kolejny fakt, który przeważa za tym, by od razu zdecydować się na profesjonalistów. Jeśli działamy na własną rękę lub wynajmujemy osobę, która ma blade pojęcie o SEO, w najlepszym razie nie zobaczymy efektów. Gorzej, jeśli strona spadnie jeszcze bardziej. Jej późniejsze ratowanie może być problematyczne, a czasem okaże się, że lepiej jest postawić nową stronę, niż naprawiać błędne działania na starej. A to pochłania o wiele więcej finansów i czasu. Gdyby zdecydować się od razu na profesjonalną firmę, zarówno pieniądze jak i czas można by od razu zainwestować w efektywne działania.
Pozycjonowanie stron internetowych nie jest tak proste, jak mogłoby się to wydawać. To nie tylko trafienie fraz, które potencjalni odbiorcy wpisują do wyszukiwarki – SEO to cały szereg działań, których klienci często nie widzą, za to dostrzegają finalne efekty w postaci lepszych pozycji. Tak jak przy każdej innej branży, tak i tutaj warto powierzyć stronę zawodowcy, by móc dotrzeć do nowych odbiorców.
Pewnie wielu początkujących copywriterów zastanawia się, czy do pisania artykułów SEO potrzebne są specjalne narzędzia, czy wystarczą nam wyłącznie nasze umiejętności pisarskie. Oczywiście nasze zdolności to rzecz najważniejsza i nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Jednak jeżeli istnieje możliwość sprawienia, że nasza praca będzie łatwiejsza i bardziej efektywna, to dlaczego mielibyśmy tego nie wykorzystać?
Każdy, bez względu na wykonywany zawód, dąży do tego, by efektywność wykonywanej przez niego pracy była jak najwyższa, aby zrobić możliwie najwięcej w jak najkrótszym czasie przy jednoczesnym zachowaniu jak najwyższej jakości wykonywanego zadania. Copywriterzy również mają taką możliwość, wystarczy tylko poszukać w Sieci narzędzi, które właśnie Tobie pomogą najbardziej. Może to być przydatne zwłaszcza w sytuacji, kiedy dopiero zaczynasz pracę copywritera.
I wcale nie musimy korzystać z płatnych, skomplikowanych narzędzi. Najczęściej w zupełności wystarcza to, co mamy – kolokwialnie mówiąc – pod nosem, czyli ogólnodostępne narzędzia, które każdy bez problemu znajdzie w Google.
Jeśli nie masz pomysłu - Google Trends!
Zamierzasz opublikować nowy post na blogu, ale nie masz pojęcia, jaki miałby być jego temat? W sytuacji, gdy natychmiast musisz coś napisać, lecz nie jesteś pewien, co zachęci Twoich czytelników do zainteresowania się nowym wpisem, pomocne może okazać się Google Trends. Wystarczy, że wybierzesz temat treści, które interesują Cię w danym momencie i masz dostęp do najnowszych artykułów, które mogą stać się inspiracją dla Twojego nowego, być może najpoczytniejszego wpisu na blogu zleceniodawcy lub Twoim własnym.
Gdy brak Ci słów...
Pisząc długi tekst trudno jest nie powtarzać wyrazów, jednak każdy szanujący się copywriter będzie zwracać uwagę na to, aby pewnych słów nie używać w nadmiarze. Czasem jednak dłuższe zastanawianie się nad synonimem do jakiegoś słowa może być problematyczne i znacznie opóźniać pisanie. Jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą nam się przytrafić, kiedy jesteśmy w trakcie pisania i świetnie nam idzie, to wybicie z rytmu i utrata wątku. Czasami łatwo do niego wrócić, jednak może się zdarzyć tak, że potem będziemy już niezdolni do kontynuacji danego tematu.
Nie byłoby rozsądne zaprzepaścić części tekstu dla jednego czy dwóch wyrazów, dlatego zawsze kiedy brakuje Ci “zastępstwa” zajrzyj do słownika synonimów. Masz wtedy dostęp do całej masy synonimicznych wyrazów do wyboru i jednocześnie nie musisz obawiać się opóźnienie w pisaniu spowodowane utratą wątku.
Coś dla tych, którzy cenią sobie perfekcjonizm...
Tekst na piętnaście tysięcy znaków dla wymagającego zleceniodawcy? Żaden problem, prawda? Jasne, dla mnie też, ale jako perfekcjonistka wiem, jak uciążliwe jest czytanie tak długiego artykułu po raz siódmy od nowa i nanoszenie poprawek, dopisywanie nowych myśli i ponowne łączenie tego we wspólną całość. Niejednokrotnie mam świadomość, że od kilkunastu minut mogłabym mieć tekst za sobą, jednak nie odpuszczam i muszę go poprawić. Zresztą po ośmiu żmudnych godzinach pracy, zawsze można coś przeoczyć…
Wszystkim, którzy czują podobnie, mogą przydać się internetowe narzędzia służące do wyszukiwania błędów w tekstach. I nie chodzi o zwykłe podkreślanie niepoprawnie napisanych słów, lecz o dzielenie wyrazów, korygowanie nadmiernej liczby znaków interpunkcyjnych i wiele więcej. Jeśli więc nie masz czasu i ochoty bawić się w szczegółową własnoręczną korektę, możesz zastosować narzędzia takie, jak na przykład Language Tool.
Spintax
Każdy, kto miał przyjemność pisać ten specyficzny tekst, doskonale wie, o czym piszę. I równie dobrze wie, że w trakcie jego pisania nie można obejść się bez generatora spintaxów. I wcale nie dlatego, aby otrzymać końcowe artykuły powstałe już po napisaniu macierzystego tekstu. Jest niezbędny, aby co pewien czas sprawdzać, co w tej trudnej, pełnej zawiłości treści należy poprawić. Warto sprawdzać to na bieżąco, aby Twoje spintaxy po wygenerowaniu były perfekcyjne.
Google Keyword Planner
To narzędzie jest płatne i przeznaczone dla bardziej ciekawskich. Jeżeli Twój zleceniodawca nie określi jasno fraz, na jakich mu zależy, zawsze możesz użyć planera słów kluczowych, aby podrasować swój tekst. Zresztą nawet jeśli są podane, ale chciałbyś doradzić swojemu zleceniodawcy i uważasz, że można by dorzucić kilka takich, które mają większą ilość wyszukiwań, Keyword Planner będzie doskonałym rozwiązaniem. Pozwala on na sprawdzenie wszystkich fraz wyszukiwanych w poszczególnych branżach. Wystarczy, że podasz jedno lub więcej słów kluczowych, wybierzesz lokalizację i otrzymasz listę fraz z z miesięczną liczbą wyszukiwań oraz wartością danego słowa.
To tylko kilka przykładów
Oczywiście narzędzi ułatwiających życie copywriterom jest całe mnóstwo. Od mniej do bardziej zaawansowanych. Od darmowych po bardzo drogie. To, czego potrzebujesz, zależy wyłącznie od Ciebie, Twoich potrzeb oraz stopnia zaawansowania Twojej pracy. Ja jednak wychodzę z założenia, że warto poznać i przetestować ich jak najwięcej. Dzięki temu Ty stajesz się coraz bardziej doświadczony, Twoje umiejętności się zwiększają, a treści, które tworzysz, zyskują na jakości. Zyskuje też Twój portfel, a to przecież jedna z najważniejszych spraw.
Jesteśmy agencją reklamową w Szczcinie z dużym doświadczeniem w tym, co robimy. Stawiamy na automatyzację i nowe metody, które przynoszą najlepsze efekty w marketingu internetowym.
Jesteśmy do Twojej dyspozycji!
Dane agencji reklamowej
SEOMOOD sp. z o.o. sp.k. Niemcewicza 26/415 IV piętro 71-520 Szczecin Telefon: 736090601 E-mail: biuro@seomood.pl
Dane rejestracyjne
SEOMOOD sp. z o.o. sp.k. CYFROWA nr 6, 71-441 SZCZECIN NIP: 8513218429 REGON: 369184770 KRS: 0000712630 Kapitał zakładowy: 30.000zł
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne
Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych.Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.