Pozycjonowanie jest procesem, który wymaga czasu. Jednak nie znaczy to, że nie można osiągnąć wzrostów w przeciągu zaledwie kilku tygodni. Żeby jednak móc cieszyć się tak wyraźnym wzrostem, trzeba testować nowe metody i obserwować wyniki. Nowe, nieco inne metody, potrafią przynieść często lepsze skutki, niż cały czas tkwienie przy tych samych, "sprawdzonych" sposobach SEO.

Od czego zależy pozycja strony w wyszukiwarce?

Jak wiadomo, czynników rankingowych jest sporo, jednak niektóre z nich posiadają nieco większe znaczenie od reszty. Oto kilka z nich, które pozwolą na lepszą optymalizację strony i wzmocnienie widoczności domeny. Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na strukturę na stronie. Jeśli "nakarmimy" wyszukiwarkę właściwymi danymi, będzie ona w stanie lepiej sklasyfikować stronę i polecić ją użytkownikowi jako odpowiedź na jego zapytanie. Warto też zwrócić uwagę na słowa kluczowe, bo w końcu to dzięki nim możliwa jest lepsza widoczność. Strona powinna rankować na jak najwięcej fraz, dzięki czemu większa liczba użytkowników może zapoznać się z tym, co się na niej znajduje. Do tego ważna jest szybkość strony, a także to, czy jest ona bezpieczna i wygląda zachęcająco. Kolejnym czynnikiem, który ma wpływ na widoczność, jest odpowiednie linkowanie wewnętrzne, a także linki wychodzące i przychodzące.

Robiąc podstawową optymalizację strony, warto jest też zwrócić uwagę na to, żeby w miarę możliwości nie duplikować treści. Odpowiednia optymalizacja obrazków, czyli ich format oraz nazwa, opis i atrybuty alt są również istotną kwestią. Google też faworyzuje strony, które są właściwie dostosowane do urządzeń mobilnych, ponieważ to właśnie w ten sposób coraz więcej użytkowników konsumuje treści.

Jak osiągnąć wzrost widoczności?

Udało nam się osiągnąć satysfakcjonujące rezultaty, głównie dlatego, że stale testujemy nowe rzeczy i obserwujemy zmiany, nie tylko w samych algorytmach, ale również w czynnikach wpływających na skuteczne SEO. Naszym głównym zamierzeniem jest zbudować odpowiedni autorytet domen, które pozycjonujemy. Oczywiście na to wpływa sporo czynników, jednak mogliśmy ustalić, jakie działania optymalizacyjne należy wykonać w pierwszej kolejności, żeby uzyskać widoczne wzrosty. Właściwa struktura strony oraz strategia słów kluczowych są podstawą do osiągnięcia sukcesu, co z resztą można zobaczyć na podstawie wykresów umieszczonych poniżej.

Branża dofinansowań w PL
Branża turystyczna w PL
Sklep branża dziecięca w PL
Mały sklep w PL

Początek roku zawsze jest czasem, w którym zastanawiamy się nad tym, co przyniesie kolejne 365 dni. W poprzednich latach w SEO można było zaobserwować wprowadzenie kilku nowych trendów oraz większych aktualizacji, więc warto być przygotowanym na to, że i w tym roku może się wiele pozmieniać. Pewnie dla wielu osób, które trzymają rękę na pulsie, zmiany nie będą zaskoczeniem, jednak mimo wszystko warto powiedzieć o tym, co będzie miało znaczenie w SEO w 2022 roku.

Trendy SEO 2022 - jakie są prognozy?

Sporo ekspertów zwraca uwagę na to, że tak samo jak w zeszłym roku, coraz więcej uwagi będzie poświęcane urządzeniom mobilnym. Mówi się nawet o tym, że całkiem niedługo już nawet 90% ruchu na stronach internetowych będzie generowane za pomocą smartfonów oraz innych urządzeń mobilnych. W związku z tym, jeśli Twoja witryna nie jest responsywna i nie jest przyjazna dla użytkowników korzystających z telefonów, może się to odbić na spadku ruchu, a co za tym idzie, również i klientów. Obecnie już widać to, że strony bez wersji mobilnej nie osiągają takich wyników, jak adresy dostosowane do wymagań Google. Nie wiesz, czy Twoja strona jest właściwie zoptymalizowana? Możesz to sprawdzić za pomocą narzędzi od Google. Tak więc jeśli nie jesteś jeszcze mobile-friendly, warto na tę kwestię zwrócić szczególną uwagę w tym roku, szczególnie jeśli chcesz przeprowadzić prawidłowe pozycjonowanie sklepów.

Strony muszą być "sycące", czyli tworzone według zasady E-A-T

Od wielu lat mówi się o tym, że "content is king" i podkreśla się znaczenie content marketingu w SEO. Jednak wraz z rozwojem inteligencji robotów Google, nie wystarczą już treści przesycone słowami kluczowymi. Więcej uwagi powinno się poświęcić ich znaczeniu. Nie wystarczy napisać tekstu na podstawie wytycznych w content edytorach, tylko trzeba jeszcze zadbać o to, żeby treści były tworzone w oparciu o zasadę E-A-T, która ma stać się wyznacznikiem oceny jakości contentu na stronie. Jakie aspekty będzie brało więc pod uwagę Google? - expertise - treści muszą być merytoryczne i przekazywać wiedzę - authority - tekst powinien budować autorytet marki - trust - treści zawarte na stronie muszą być wiarygodne Oznacza to więc, że content nie będzie oceniany jedynie pod względem nasycenia słowami kluczowymi, długości, czy też liczby nagłówków i czynnikami typowymi dla SEO, ale będzie też oceniany przez pryzmat użytkownika. Tak więc warto również mieć mniej techniczne podejście do tekstu i sprawdzić, czy Ty, jako użytkownik, byłbyś zadowolony z treści na swojej stronie. Dlatego też copywriter musi brać to pod uwagę podczas przygotowywania danego tekstu.

Wyszukiwanie głosowe staje się coraz bardziej popularne

Wraz z wejściem możliwości korzystania z wyszukiwarki za pomocą głosu, z roku na rok ta technologia jest udoskonalana. Przez to też coraz więcej użytkowników właśnie w ten sposób wyszukuje interesujące ich zapytania. W Polsce rozwija się to nieco bardziej mozolnie, głównie przez to, że sztuczna inteligencja nie jest dostosowana do języka polskiego. Nie mniej jednak już sporo osób decyduje się na korzystanie z tej możliwości i niektórzy przewidują, że w niedalekiej przyszłości taka opcja może wyprzeć tradycyjny sposób wyszukiwania niemalże całkowicie. Co to jednak zmienia? Głównie chodzi o formułowanie zapytań, czyli może zmienić się sposób dobierania słów kluczowych. Podczas kiedy wpisujemy zapytania w wyszukiwarkę, mamy tendencję do skrótowego pisania np. "pizza Warszawa", podczas kiedy przy wyszukiwaniu głosowym raczej powiemy "gdzie zjeść pizzę w Warszawie". Na razie jest to wizja przyszłości, jednak kiedy głosowe wyszukiwanie zyska jeszcze większą popularność w Polsce, z pewnością trzeba będzie zmienić podejście do dobierania fraz.

Większe znaczenie content video oraz własnych zdjęć

Podczas tworzenia stron internetowych, nie każdy zwraca szczególną uwagę na treści wizualne. W końcu wystarczy wrzucić kilka obrazków ze stocka i gotowe. Otóż w nadchodzących latach warto zadbać o to, żeby na stronie pojawiło się więcej oryginalnych grafik oraz zdjęć. Własne zdjęcia to świetny pomysł, tym bardziej jeśli Twój biznes jest niszowy. Nawet kilka dobrych ujęć zrobionych telefonem, a nie pobranych z bazy grafik, jest dobrą opcją na wyróżnienie Twojej strony. Warto też zwrócić uwagę na klipy wideo. Zapewne nie każdy zauważył, ale podczas wyszukiwania Google wyświetla także wyniki wideo. Tak więc odpowiednio zoptymalizowany filmik może zwiększyć szansę na bycie bardziej zauważalnym przez wyszukiwarkę, a do tego jest wartym uwagi sposobem na zaangażowanie użytkownika. Nie od dzisiaj wiadomo, że Google priorytetyzuje wyniki wyszukiwań z contentem wideo, więc jest to dobra opcja, żeby w tym roku zwrócić się w tym kierunku. Oczywiście nie jest tu mowa o filmikach niskiej jakości, tworzonych po to, żeby były, a raczej o takich, które będą przekazywać najważniejsze informacje i będą zachęcały do odtworzenia. Warto więc publikować instrukcje, poradniki, czy też prezentacje danego produktu, co może zachęcić do skorzystania z oferty.

Czynniki rankingowe - na co zwrócić uwagę?

Bardzo długo wyznacznikiem dla webdeveloperów było narzędzie Google PageSpeed, które pomagało w optymalizacji czynników rankingowych na stronie. Teraz warto zwracać większą uwagę na Core Web Vitals, czyli na 3 najważniejsze parametry, które pozwalają na dokładniejsze wskazanie problemów strony. Wskaźnik LCP pokazuje czas i wydajność załadowania widocznych elementów na stronie i nie powinien on przekraczać 2,5 s. Kolejnym czynnikiem jest FID, który mierzy czas interakcji ze stroną, czyli jak szybko reaguje strona na działanie użytkownika (np. szybkość rozwijania się menu), na maksymalny limit to tylko 100 milisekund. Ostatnim parametrem jest CLS, czyli to czy treści na stronie prawidłowo się wyświetlają, układ strony jest przesunięty oraz czy nie ma "dziur" (np. błędny adres obrazka lub rozjechana czcionka) lub ewentualnych błędów w kodzie. Oceniane jest to za pomocą skali 0-1, gdzie idealnym wynikiem jest 0. Tak więc jak widać, dwa pierwsze parametry skupiają się na szybkości strony i jest to jeden z głównych czynników rankingowych, który obecnie Google bierze pod uwagę. Wiadomo, że jeśli strona ładuje się w nieskończoność i nie jest pod tym względem odpowiednio zoptymalizowana, użytkownik szybko z niej wyjdzie, tak więc Google kładzie znacznie większy nacisk na tzw. "page experience". Wiąże się to z tym, jak użytkownicy reagują i wchodzą w interakcję z Twoją stroną. Związane jest to także ze zbiorem różnych czynników, czyli User Signals. Ważny jest współczynnik odrzuceń, CTR, a także sama długość czasu spędzonego na stronie. Te czynniki zawsze były ważne, jednak teraz, kiedy Google z pewnością będzie bardziej zwracać na nie uwagę, szczególnie w przypadku stron mobilnych. Nie wiesz, jak to wygląda u Ciebie? Zamów audyt strony.

Czy prywatne zaplecza są ważne?

Linki pochodzące z publicznych miejsc są bardzo popularne. Najczęściej są to fora, katalogi stron, komentarze, czy też inne źródła, które są ogólnodostępne. Nie mniej jednak, wielu specjalistów już od dawna korzysta z prywatnych zaplecz, które na ogół działają znacznie lepiej niż te z darmowych miejsc. Prywatne źródła dają możliwość kontroli nad zdobytymi linkami, a także wiemy z jakiego źródła pochodzą (znamy historię każdego linku). Wiąże się to też z kosztami zbudowania takiego profilu linkowego. Eksperci przewidują, że prywatne zaplecza, takie jak chociażby artykuły sponsorowane, czy też dedykowane strony linkujące do naszej domeny, mają mieć znacznie większe znaczenie w kolejnych latach. Algorytm Google traktuje linki z prywatnych zaplecz jako rekomendacje naszej strony, ale tylko w przypadkach, kiedy dane zaplecze jest merytoryczne. Tak więc trzeba uważać, żeby wyszukiwarka nie potraktowała niektórych linków jako spam. Dlatego też warto zlecić specjalistom pozycjonowanie stron (np. pozycjonowanie Szczecin lub inne lokalne pozycjonowanie za efekt).

Wzmocnienie autorytetu domeny

W każdej strategii SEO trzeba wziąć pod uwagę autorytet domeny, czyli jej popularności w stosunku do innych witryn. Współczynnik ten określa jakość strony i na tej podstawie algorytm umieszcza witrynę na danej pozycji. Jak mierzony jest więc autorytet domeny? Głównym czynnikiem jest łączna liczba stron i linków, które kierują na daną witrynę, a także ich jakość. Ważna jest też struktura linków na stronie, jaki ruch generuje strona, a także doświadczenie użytkownika (o którym wspominaliśmy już wcześniej). Oczywiście czynników jest sporo, a niektóre strony z założenia będą miały lepsze wyniki niż inne (np. korporacje posiadają więcej linków). Sam koncept opracowała firma MOZ, która przygotowała narzędzie do analizy i optymalizacji stron. To na niej podane są też wskaźniki onsite i offsite, które mają wpływ na wzmocnienie autorytetu domeny. Według specjalistów, w tym roku warto skupić się na dopracowaniu właśnie tych wskaźników i zadbać o skuteczniejsze rankowanie strony.

Wzmacnianie autorytetu daje takie wzrosty jak poniżej:

Podsumowanie

Z pewnością nowy rok przyniesie sporo nowych rozwiązań. Opisane przez nas przewidywania opierają się na tym, co obserwowaliśmy do tej pory i niektóre z nich wydają się wręcz oczywiste. Nie mniej jednak, w tym roku z pewnością ważna będzie nie tylko jakość, ale i użyteczność treści oraz zapewnienie użytkownikom wchodzącym na naszą stronę jak najlepszego doświadczenia, niezależnie od urządzenia, z którego korzysta. Warto też zadbać o to, żeby nie tylko użytkownik, ale też i sam algorytm uznał naszą stronę za wartościową. Google stale zmienia swoje algorytmy, mówi się, że nawet 600 razy w ciągu całego roku, więc wiele może się zmienić, jednak przedstawione przez nas trendy SEO na 2022 rok sprawią, że Twoja strona z pewnością będzie atrakcyjniejsza dla wyszukiwarki. Chcesz wiedzieć więcej? Sprawdź też nasz outsourcing SEO.

Dziś będzie krótko. Przeglądam statystyki przy herbatce.

Domena została postawiona sierpniu 2021.

Działania które zostały wykonane:

- optymalizacja treści i linkowania wewnętrznego

- wykonanie kilku przekierowań 301 i 302 z expirek

- podpięcie kilkuset PBN

Wykres wyświetleń i kliknięć z GSC

Wykres wzrostu widoczności z Ahrefs

Szukasz sprawdzonej Agencji SEO dla swojej strony? Napisz maila biuro@seomood.pl lub zadzwoń +48 736 090 601

Sezon ogórkowy w pełni. W wielu branżach okres letni może kojarzyć się z lekkim zastojem. W biznesie internetowym również można to zaobserwować, szczególnie jeśli chodzi o niektóre usługi. Jednak nie oznacza to, że podczas wakacji lub "poza sezonem" nie warto działać nad poprawą widoczności w Sieci. Korzyści w pozycjonowaniu w okresie wakacyjnym można odczuć nie tylko jeśli chodzi o branżę hotelarską, czy też turystyczną.

My ciężko pracujemy nawet w wakacje. Staramy się, żeby nasi klienci byli widoczni w Sieci, szczególnie Ci, którzy dopiero zdecydowali się na współpracę z nami. Wzrosty w puli organicznych fraz kluczowych najlepiej oddadzą wykresy, które zamieszczamy w tym wpisie. Są to nasi nowi klienci, którym bardzo zależało, żeby szybko zwiększyć widoczność na wiele słów kluczowych i rzeczywiście się to nam udało.

Pozycjonowanie 2021 lipiec SEO
wzrosty seo lipiec 2021
efekty-pozycjonowania lipiec 2021

Dzisiejszy wpis będzie krótki.

Dziś widać spore ruchy w serpach, mamy do czynienia z kolejnym update rdzenia algorytmu.

Strony z dobrze podbitym autorytetem domeny poszły dziś mocno w górę:

Ewidentnie widać w jakim kierunku podążają zmiany algorytmu. Budowa autorytetu domeny staje się kluczowym aspektem każdej kampanii SEO. Niezależnie czy pozycjonujemy sklep, stronę lokalną czy afiliację.

Parę przykładów dzisiejszych wzrostów: Frazy lokalne, ogólnopolskie, sklepy internetowe, no i suple oczywiście.

A jak Twoja strona? Też jest dopieszczona?

Strona spadła po update? Domena całkiem straciła widoczność?

Skutecznie odbudujemy pozycje i ruch

Strona spadła po update? Domena całkiem straciła widoczność? "site:" domeny w wyszukiwarce pokazuje kilka wyników?

Strona ewidentnie otrzymała nowy rodzaj kary powiązany z update'ami potocznie zwanymi w branży SEO "medycznymi".

Skrót YMYL oznacza: Twoje pieniądze albo życie (Your Money or Your Lif).

Zaliczają się tu strony poruszające ważne zagadnienia dotyczące głównie:

Według wyszukiwarki Google, treści na tego typu stronach powinny być pisane przez ekspertów.

Oprócz tych branż stracić widoczność potrafią także strony w innej tematyce i branży, nawet strony lokalne.

My natomiast możemy skutecznie odbudować pozycje i ruch na Twojej domenie!

Wykonujemy odpowiednie działania który skutecznie odbudują ruch w kilka tygodni:

Po kilku tygodniach obudowy widoczności wykonujemy działania offsite mocno zwiększające autorytet domeny, co pozwala na dalsze bardzo duże wzrosty widoczności strony.

Mamy wiele przykładów, gdzie skutecznie udało nam się odbudować widoczność strony po jej całkowitym spadku ruchu i pozycji. W branżach takich jak: suplementy diety, zdrowie i uroda, rozrywka, bukmacherka, a także lokalne branże związane z segmentem YMYL.

Wyjście z filtra po update - Case Study nr 1

Wyjscie z filtra po update

Wyjście z filtra google - Case Study nr 2

skuteczne wyjscie z filtra google

Co nas cechuje?

Jeśli zależy ci na rzetelnym SEO - Zapraszamy do kontaktu

Wojny między Signalem a WhatsAppem ciąg dalszy

Nie od dzisiaj wiadomo, że nasze dane w Sieci nie są do końca prywatne. Osoby korzystające z portali społecznościowych, powinny o tym wiedzieć w szczególności. Samo zalogowanie się i kliknięcie "Lubię to" pod postem jednego z obserwowanych profili, jest monitorowane i rejestrowane przez platformy takie jak chociażby Facebook oraz działający na tej samej zasadzie Instagram. Tak samo komunikator WhatsApp, który należy do Facebooka, automatycznie zbiera dane o aktywności każdego użytkownika, a także o kontaktach i ustawieniach. Technologiczni giganci już dawno przestali się kryć z tym, że ich rozwiązania zapewniają użytkownikom prywatność, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z tego ile wiadomości są one w stanie o nich zebrać. Stale rozwijane technologie nie bazują jedynie na tym, co sami podaliśmy podczas zakładania profilu, czyli naszej daty urodzenia, miasta, narodowości, płci itp.

Dane są zbierane podczas każdego kliknięcia, a algorytmy analizują to, co nas interesuje, a następnie te dane sprzedawane są dalej. Najprostszym przykładem takiego zabiegu są chociażby reklamy, które wyświetlają się podczas scrollowania naszych mediów społecznościowych. Jeśli zaakceptowaliśmy politykę Facebooka, algorytm ma za zadanie dopasować reklamy do tego, co nas interesuje. Ten fakt postanowił wykorzystać Signal, czyli komunikator internetowy, który skupia się na zapewnieniu prywatności swoim użytkownikom i zabezpieczeniu ich danych.

Reklama na Instagramie, która miała ujawnić prawdę

Instagram jest własnością Facebooka, tak więc działa na podstawie tego samego algorytmu i tak samo zbiera dane o swoich użytkownikach. Tak więc wszystkie reklamy, które wyświetlane są użytkownikom, bazują na zebranych informacjach. Co w takim razie wie o nas Facebook? Okazuje się, że zdecydowanie zbyt dużo. Jak pokazał Signal w najnowszym wpisie na swoim blogu, firma postanowiła wykorzystać narzędzia dla reklamodawców opracowane i udostępnione przez Facebooka po to, żeby ujawnić skrywaną prawdę. Reklama była bardzo prosta. Biały tekst na niebieskim tle, a w nim 3 fakty o użytkowniku. Pierwszy z nich skupiał się na tym, dlaczego ta reklama w ogólne się wyświetliła.

"Widzisz tę reklamę, ponieważ jesteś..." np. nauczycielem, Twój znak zodiaku to Lew i jesteś singlem. Przykładów było kilka, jak chociażby jesteś instruktorką pilatesu, świeżo po ślubie i uwielbiasz oglądać kreskówki.

Następnie mowa była o lokalizacji. "Ta reklama wykorzystała Twoją lokalizację, żeby zobaczyć, że jesteś w..." np. Południowej Atlancie, Londynie, Moskwie, czy też Berlinie.

Ostatni tekst odnosił się do innych informacji, które sprawiły, że ta reklama pojawiła się na Twojej tablicy, czyli na przykład "Twoja ostatnia aktywność pokazuje, że zacząłeś interesować się boksem i prawdopodobnie na treningi jeździsz swoim nowym motocyklem.". Niektóre informacje są bardzo specyficzne, jak chociażby "Lubisz czytać blogi o rodzicielstwie i zastanawiasz się nad tym, czy nie adoptować dziecka ze swoim partnerem" albo "Dopiero co urodziło Ci się dziecko i zmieniłaś miejsce zamieszkania. Do tego wzięłaś się za ćwiczenia po ciąży.". Jak widać, te reklamy doskonale "wiedzą" kim jesteś oraz mają bardzo dokładne informacje nie tylko na temat tego kim jest użytkownik, ale również, co go interesuje i gdzie obecnie przebywa. Wariantów było mnóstwo, a po więcej przykładów można zajrzeć do wpisu (https://signal.org/blog/the-instagram-ads-you-will-never-see/).

reklamy na facebooku
Źródło: Signal.org

Facebook zaatakowany własną bronią?

Signal za pomocą swojej reklamy chciał pokazać, do jak wielu danych osobowych mają dostęp reklamodawcy. A to jedynie drobny ułamek tego, co tak naprawdę ten technologiczny gigant wie o swoich użytkownikach. Facebook nie był zachwycony pomysłowością kampanii reklamowej Signala i mimo, że bardzo chętnie sprzedaje zebrane dane milionom reklamodawców, tym razem dosyć szybko zablokował w ten sposób targetowane reklamy oraz samo konto firmy. Niestety w świecie Facebooka nie jest akceptowalne, żeby tak otwarcie pokazywać swoim użytkownikom na jakiej zasadzie działają reklamy. Jest to potwierdzenie, że Facebook nie chce, żeby tego typu informacje były ogólnodostępne dla osób, które nie są świadome tego, w jaki sposób ich dane są zbierane oraz wykorzystywane. Akcja reklamowa Signala wzbudziła wiele dyskusji w Sieci na temat tego, ile tak na prawdę wiedzą o nas takie firmy jak Facebook oraz inne social media.

Koniec korzystania z WhatsApp?

Ostatnio bardzo głośno jest również o aplikacji WhatsApp, czyli komunikatorze obecnie należącym do Facebooka. W tym momencie jest to jedno z najpopularniejszych tego typu rozwiązań na rynku. Zaufanie do tego aplikacji oraz samego Facebooka jednak zostało mocno nadszarpnięte na skutek wielu zmian w regulaminie, które dotyczyły bezpieczeństwa użytkowników. Do 15-go maja użytkownicy muszą zdecydować, czy akceptują nowe zasady lub będą zmuszeni przestać korzystać z komunikatora. Zobacz więcej tutaj. Nic więc dziwnego, że wiele osób szuka alternatywy i zwraca się ku komunikatorowi skupionemu na prywatności - Signal, która działa w podobny sposób, jednak regulamin jest zdecydowanie bardziej przejrzysty i przyjazny użytkownikowi.

Jesteś już na Signalu? Bo my tak.

facebook reklama
Żródło: Signal.org

Sprawdź też: pozycjonowanie lokalne, pozycjonowanie sklepów (zobacz nasz cennik pozycjonowania),  Google Ads, na czym polega pozycjonowanie stron. Oferujemy też darmowy audyt SEO oraz program partnerski. Tworzymy również strony internetowe.

Kodowanie i czynniki techniczne ✅ - czynniki techniczne OnSite

Szukasz sprawdzonej

Agencji SEO?

Najpopularniejsze na nasze stronie - sprawdź koniecznie

seomod-pozycjonowanie-logo
Niemcewicza 26/415
IV piętro
71-520 Szczecin