W jaki sposób wkomponować trudne frazy do tekstu?

Frazy do największa zmora wszystkich copywriterów. Pisarze z powołania często mają polot i fantazję, ale nawet najlepsza osoba w swoim fachu napotyka czasem barierę w postaci frazy nie do użycia. Oczywiście dla naprawdę zdolnego copywritera nie istnieją “frazy nie do użycia” – dobry pisarz wplecie do artykułu dosłownie każde hasło, tym bardziej że frazy stanowią jeden z kluczowych elementów podczas procesu pozycjonowania stron internetowych i nie można ich tak po prostu skasować.

Idealna sytuacja to taka, w której frazy są lekkie i przyjemne, więc ich użycie przychodzi nam z niesamowitą łatwością. Zdecydowaną większość fraz faktycznie można użyć w sposób wręcz niezauważalny dla odbiorców, szczególnie jeśli są to pojedyncze hasła. Schody zaczynają się przy frazach niegramatycznych. Zatem w jaki sposób można wykorzystać trudne frazy, aby brzmiały one jak najbardziej naturalnie? Nie jest to łatwa sztuka, ale na pewno da się jej wyuczyć, tym bardziej jeśli pisarz posiada spore pokłady kreatywności!

Na pierwszy ogień idą śródtytuły

Faktycznie jest to metoda na trudniejsze frazy, szczególnie przy pozycjonowaniu lokalnym, gdzie na początku lub pod koniec haseł pojawia się jakieś miasto. Warto jednak pamiętać o tym, że fraza nie powinna zostać w śródtytule sama, więc należy coś do niej dopisać. Można zastosować myślnik lub dopisać kilka słów i bez niego. Najważniejsze jest to, że fraza została wykorzystana!

Czasem możesz zapomnieć o przecinku

Niejedną frazę można zamieścić w zdaniach złożonych i faktycznie brzmią one naturalnie. Przykład? Frazę “drzwi obrotowe cena” można umieścić w zdaniu: “Jeśli chodzi o drzwi obrotowe cena uzależniona jest od indywidualnego projektu”. Wprawne oko szybko zauważy, że między “obrotowe” a “cena” powinien być przecinek, jednak na potrzeby wykorzystania frazy musimy udawać, że o nim zapomnieliśmy lub nie wiedzieliśmy, że rzeczywiście należy go tam umieścić.

Co z błędami ortograficznymi?

Żaden poważny copywriter nie powinien nieświadomie popełniać błędów ortograficznych. Doskonała znajomość zasad ortograficznych to absolutna podstawa w tej branży. Jednak celowo użyłam sformułowania “nieświadomie”, ponieważ inaczej wygląda sytuacja, w której fraza wymaga od nas błędnego zapisu. Wielu pisarzy zastanawia się, co wtedy zrobić. Odpuścić frazę i jednak jej nie wpisywać? A może jednak trzeba?

Wszystko zależy od strony internetowej i oczekiwań klienta. Jeśli fraza, w której występuje błąd, jest kluczowa dla sprawy – nie ma innej opcji, trzeba jej użyć. Jeśli nie jest jedną z tych najważniejszych, ale ma wiele wyszukiwań, również dobrze by było, gdyby została umieszczona w tekście. Jednakże na stronie internetowej chociażby adwokata nie można pozwolić sobie na tego rodzaju błędy – to zawód zaufania publicznego i potencjalni klienci oczekują profesjonalizmu nawet w tekstach. Warto porozmawiać szczerze ze zleceniodawcą i zapytać, jak on widzi tę sytuację.

Jeśli klient zgodzi się na użycie fraz z błędami, należy umieścić je jak najniżej w tekście. Dlaczego? Ponieważ jeśli takie hasło zostanie wpisane na wstępie, istnieje dużo większe ryzyko, że potencjalny odbiorca dotrze wzrokiem do niepoprawnego zapisu. Z kolei błędne zapisy na końcu tekstu mogą zostać niezauważone.

Tryb mistrza Yody

Każdy fan filmowej sagi Star Wars na pewno od razu wie, o jaki tryb wypowiedzi chodzi. Dla niewtajemniczonych słowo wyjaśnienia – mistrz Yoda posługuje się (w dużym skrócie) szykiem przestawnym w swoich wypowiedziach. Oczywiście stosowanie tej metody jest naprawdę ostatecznością, kiedy już inne pokłady kreatywności zostaną wyczerpane, a jednak frazę trzeba będzie umieścić w tekście. Warto jednak zachować tutaj rozwagę i umiar. Jednorazowe użycie tej metody w tekście jeszcze nie będzie aż tak rzucało się w oczy, ale nagminny szyk przestawny utrudnia czytanie. To z kolei na pewno zniechęci odbiorcę tekstu do skorzystania z usługi lub do zakupienia produktów ze sklepu.

Bądź kreatywny!

Powyższe sugestie to pierwsze pomysły, które przyszły mi do głowy, kiedy zaczęłam zastanawiać się nad tym, jak wykorzystuję trudne frazy. Rzeczywiście najczęściej są to śródtytuły, niekiedy zdarza mi się “zapomnieć” o przecinku. Jeśli koniecznie muszę użyć frazy z błędem ortograficznym, staram się wpisać ją w najmniej widocznym miejscu. Oczywiście inni copywriterzy mogą mieć swoje własne triki i metody – grunt to kreatywne podejście do tematu. Zatem kiedy następnym razem zobaczysz trudną frazę, nie traktuj jej jako zła koniecznego, a raczej jako wyzwanie!

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *