Dzisiejszy wpis będzie krótki.
Dziś widać spore ruchy w serpach, mamy do czynienia z kolejnym update rdzenia algorytmu.
Strony z dobrze podbitym autorytetem domeny poszły dziś mocno w górę:
Ewidentnie widać w jakim kierunku podążają zmiany algorytmu. Budowa autorytetu domeny staje się kluczowym aspektem każdej kampanii SEO. Niezależnie czy pozycjonujemy sklep, stronę lokalną czy afiliację.
Parę przykładów dzisiejszych wzrostów: Frazy lokalne, ogólnopolskie, sklepy internetowe, no i suple oczywiście.










A jak Twoja strona? Też jest dopieszczona?
Strona spadła po update? Domena całkiem straciła widoczność? "site:" domeny w wyszukiwarce pokazuje kilka wyników?
Strona ewidentnie otrzymała nowy rodzaj kary powiązany z update'ami potocznie zwanymi w branży SEO "medycznymi".
Skrót YMYL oznacza: Twoje pieniądze albo życie (Your Money or Your Lif).
Zaliczają się tu strony poruszające ważne zagadnienia dotyczące głównie:
Według wyszukiwarki Google, treści na tego typu stronach powinny być pisane przez ekspertów.
Oprócz tych branż stracić widoczność potrafią także strony w innej tematyce i branży, nawet strony lokalne.
My natomiast możemy skutecznie odbudować pozycje i ruch na Twojej domenie!
Wykonujemy odpowiednie działania który skutecznie odbudują ruch w kilka tygodni:
Po kilku tygodniach obudowy widoczności wykonujemy działania offsite mocno zwiększające autorytet domeny, co pozwala na dalsze bardzo duże wzrosty widoczności strony.
Mamy wiele przykładów, gdzie skutecznie udało nam się odbudować widoczność strony po jej całkowitym spadku ruchu i pozycji. W branżach takich jak: suplementy diety, zdrowie i uroda, rozrywka, bukmacherka, a także lokalne branże związane z segmentem YMYL.


Co nas cechuje?
Jeśli zależy ci na rzetelnym SEO - Zapraszamy do kontaktu
Nie od dzisiaj wiadomo, że nasze dane w Sieci nie są do końca prywatne. Osoby korzystające z portali społecznościowych, powinny o tym wiedzieć w szczególności. Samo zalogowanie się i kliknięcie "Lubię to" pod postem jednego z obserwowanych profili, jest monitorowane i rejestrowane przez platformy takie jak chociażby Facebook oraz działający na tej samej zasadzie Instagram. Tak samo komunikator WhatsApp, który należy do Facebooka, automatycznie zbiera dane o aktywności każdego użytkownika, a także o kontaktach i ustawieniach. Technologiczni giganci już dawno przestali się kryć z tym, że ich rozwiązania zapewniają użytkownikom prywatność, jednak nie każdy zdaje sobie sprawę z tego ile wiadomości są one w stanie o nich zebrać. Stale rozwijane technologie nie bazują jedynie na tym, co sami podaliśmy podczas zakładania profilu, czyli naszej daty urodzenia, miasta, narodowości, płci itp.
Dane są zbierane podczas każdego kliknięcia, a algorytmy analizują to, co nas interesuje, a następnie te dane sprzedawane są dalej. Najprostszym przykładem takiego zabiegu są chociażby reklamy, które wyświetlają się podczas scrollowania naszych mediów społecznościowych. Jeśli zaakceptowaliśmy politykę Facebooka, algorytm ma za zadanie dopasować reklamy do tego, co nas interesuje. Ten fakt postanowił wykorzystać Signal, czyli komunikator internetowy, który skupia się na zapewnieniu prywatności swoim użytkownikom i zabezpieczeniu ich danych.
Instagram jest własnością Facebooka, tak więc działa na podstawie tego samego algorytmu i tak samo zbiera dane o swoich użytkownikach. Tak więc wszystkie reklamy, które wyświetlane są użytkownikom, bazują na zebranych informacjach. Co w takim razie wie o nas Facebook? Okazuje się, że zdecydowanie zbyt dużo. Jak pokazał Signal w najnowszym wpisie na swoim blogu, firma postanowiła wykorzystać narzędzia dla reklamodawców opracowane i udostępnione przez Facebooka po to, żeby ujawnić skrywaną prawdę. Reklama była bardzo prosta. Biały tekst na niebieskim tle, a w nim 3 fakty o użytkowniku. Pierwszy z nich skupiał się na tym, dlaczego ta reklama w ogólne się wyświetliła.
"Widzisz tę reklamę, ponieważ jesteś..." np. nauczycielem, Twój znak zodiaku to Lew i jesteś singlem. Przykładów było kilka, jak chociażby jesteś instruktorką pilatesu, świeżo po ślubie i uwielbiasz oglądać kreskówki.
Następnie mowa była o lokalizacji. "Ta reklama wykorzystała Twoją lokalizację, żeby zobaczyć, że jesteś w..." np. Południowej Atlancie, Londynie, Moskwie, czy też Berlinie.
Ostatni tekst odnosił się do innych informacji, które sprawiły, że ta reklama pojawiła się na Twojej tablicy, czyli na przykład "Twoja ostatnia aktywność pokazuje, że zacząłeś interesować się boksem i prawdopodobnie na treningi jeździsz swoim nowym motocyklem.". Niektóre informacje są bardzo specyficzne, jak chociażby "Lubisz czytać blogi o rodzicielstwie i zastanawiasz się nad tym, czy nie adoptować dziecka ze swoim partnerem" albo "Dopiero co urodziło Ci się dziecko i zmieniłaś miejsce zamieszkania. Do tego wzięłaś się za ćwiczenia po ciąży.". Jak widać, te reklamy doskonale "wiedzą" kim jesteś oraz mają bardzo dokładne informacje nie tylko na temat tego kim jest użytkownik, ale również, co go interesuje i gdzie obecnie przebywa. Wariantów było mnóstwo, a po więcej przykładów można zajrzeć do wpisu (https://signal.org/blog/the-instagram-ads-you-will-never-see/).

Signal za pomocą swojej reklamy chciał pokazać, do jak wielu danych osobowych mają dostęp reklamodawcy. A to jedynie drobny ułamek tego, co tak naprawdę ten technologiczny gigant wie o swoich użytkownikach. Facebook nie był zachwycony pomysłowością kampanii reklamowej Signala i mimo, że bardzo chętnie sprzedaje zebrane dane milionom reklamodawców, tym razem dosyć szybko zablokował w ten sposób targetowane reklamy oraz samo konto firmy. Niestety w świecie Facebooka nie jest akceptowalne, żeby tak otwarcie pokazywać swoim użytkownikom na jakiej zasadzie działają reklamy. Jest to potwierdzenie, że Facebook nie chce, żeby tego typu informacje były ogólnodostępne dla osób, które nie są świadome tego, w jaki sposób ich dane są zbierane oraz wykorzystywane. Akcja reklamowa Signala wzbudziła wiele dyskusji w Sieci na temat tego, ile tak na prawdę wiedzą o nas takie firmy jak Facebook oraz inne social media.
Ostatnio bardzo głośno jest również o aplikacji WhatsApp, czyli komunikatorze obecnie należącym do Facebooka. W tym momencie jest to jedno z najpopularniejszych tego typu rozwiązań na rynku. Zaufanie do tego aplikacji oraz samego Facebooka jednak zostało mocno nadszarpnięte na skutek wielu zmian w regulaminie, które dotyczyły bezpieczeństwa użytkowników. Do 15-go maja użytkownicy muszą zdecydować, czy akceptują nowe zasady lub będą zmuszeni przestać korzystać z komunikatora. Zobacz więcej tutaj. Nic więc dziwnego, że wiele osób szuka alternatywy i zwraca się ku komunikatorowi skupionemu na prywatności - Signal, która działa w podobny sposób, jednak regulamin jest zdecydowanie bardziej przejrzysty i przyjazny użytkownikowi.
Jesteś już na Signalu? Bo my tak.

Sprawdź też: pozycjonowanie lokalne, pozycjonowanie sklepów (zobacz nasz cennik pozycjonowania), Google Ads, na czym polega pozycjonowanie stron. Oferujemy też darmowy audyt SEO oraz program partnerski. Tworzymy również strony internetowe.

Kodowanie i czynniki techniczne ✅ - czynniki techniczne OnSite


Pierwsza część testu tutaj -> https://seomood.pl/test-seo-linkowanie-tylko-z-pbn-i-techniczna-optymalizacja/
Założenia dalszej części testu:
Budżet : 1500 zł miesięcznie (taki sam)
Linkowana domena : obecnie już prawie roczna domena
Linkowanie z PBN:
Optymalizacja (było i jest aktualnie robione):
Cel testu : Sprawdzić jakie efekty daje techniczna optymalizacja i linkowanie tylko z PBN w dłuższej perspektywie i jak na widoczność tak pozycjonowanej domeny wpłyną update algorytmu.
Pracę rozpoczęliśmy we wrześniu 2020, a wykres wzrostu ilości fraz w top10 i top3 z Ahrefs wstawiamy z początku lutego 2021.

Frazy w top 1-3 i top 4-10 bardzo ładnie urosły od poprzedniego wpisu w grudniu.
Aktualny wykres wyświetleń i kliknięć z Google Search Console:

Teraz czekamy na update w maju 2021, po tej aktualizacji algorytmu Google opublikujemy część 3 tego testu.
Założenia testu:
Budżet : 1500 zł miesięcznie
Linkowana domena : wiek pół roku, podlinkowana z publicznych miejscówek
Linkowanie z PBN:
Optymalizacja:
Cel testu : Sprawdzić jakie efekty daje techniczna optymalizacja i linkowanie tylko z PBN w dłuższej perspektywie i jak na widoczność tak pozycjonowanej domeny wpłyną update algorytmu.
Pracę rozpoczęliśmy we wrześniu 2020, a wykres wzrostu ilości fraz w top10 i top3 z Ahrefs wstawiamy z początku grudnia 2020.

Wykres wyświetleń i kliknięć z Google Search Console:

Kolejny artykuł przy okazji kolejnego update, który prawdopodobnie będzie w maju.
Zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie pozycjonowania serwisu w branży filmowej. Przeprowadzona została techniczna optymalizacja, wprowadzony zoptymalizowany content oparty na danych, a także dalsze linkowanie spowodowało duży wzrost. Dzięki tym czynnikom mogliśmy zaobserwować jak pozycja strony zaczęła piąć się ku górze.
Naszym celem było zwiększenie widoczności i pozyskanie dużej ilości ruchu, dlatego też podjęliśmy kilka działań w tym kierunku. Oto podstawowe czynniki, które udało nam się wdrożyć:
Po pierwsze potrzebna jest dokładna analiza. Sprawdziliśmy, jak wygląda branża oraz znaleźliśmy największą konkurencję, dzięki temu mogliśmy dobrać to, jakie frazy umieścić na stronie oraz na czym skupić się podczas pozycjonowania. Ustaliliśmy też techniczne parametry, takie jak chociażby ilość tekstu, która powinna znaleźć się na stronie, a także na jakich frazach powinniśmy się oprzeć oraz jaki longtail powinien również się pojawić. Ważne było także, żeby odpowiednio podzielić frazy, dzięki temu mogliśmy skupić się na mniejszych grupach słów kluczowych i przeprowadzić dokładniejszą analizę.
Powstawanie wysokiej jakości contentu z odpowiednimi frazami jest kluczowe, więc korzystając ze specjalistycznego oprogramowania, możemy mieć zarys tego, jak powinien wyglądać artykuł na konkretnej podstronie, w porównaniu do bezpośredniej konkurencji. Oczywiście ważna jest również rola wprawnych copywriterów, którzy będą potrafili poprawnie wprowadzić wytyczne do pisanego tekstu.
W branży filmowej skupiliśmy się przede wszystkim na najczęściej wyszukiwanych gatunkach filmowych i w związku z tym ustaliliśmy, na jakich grupach słów kluczowych się zamierzamy skupić, dzięki czemu strona będzie mogła trafić do jak największego grona odbiorców. Aby tego dokonać, trzeba dokładnie przeanalizować dostępne frazy oraz ustalić priorytety. W naszym przypadku chcieliśmy zwiększyć widoczność strony na jak najwięcej fraz, dlatego też wyszukaliśmy frazy z największym ruchem i skupiliśmy się na nich. Do tego oczywiście przygotowaliśmy odpowiednie linkowanie wewnętrzne.
Warto nadmienić, że nie pozyskiwaliśmy żadnych linków z artykułów sponsorowanych. Główna strategia pozycjonowania była skupiona na linkach z mocnego zaplecza i odpowiednio zoptymalizowanym contencie.

Pandemia nadal trwa w najlepsze i raczej nie widać jej końca, dlatego też wielu przedsiębiorców szuka opcji, które pozwolą im na dalsze działanie, mimo ewentualnej kwarantanny. Wielu z pewnością zdecyduje się na zainwestowanie w reklamę w Google Ads, czy też na Facebooku. Z kolei inni wolą działać wielotorowo i decydują się na skorzystanie z SEO. Która z opcji będzie rzeczywiście najlepsza i pozwoli na otrzymanie realnych korzyści?
Pojawienie się w top 10 wyszukiwań to swojego rodzaju proces, a niektórzy potrzebują być widoczni na już. Pomaga w tym Google, które proponuje reklamy, dzięki którym na górze lub na dole pierwszej strony wyszukiwań pojawiają się wyróżnione witryny. Jest to dobry sposób, szczególnie dla firm, które chcą się wyróżnić na tle większych firm, a fraza posiada spore wyszukiwania. Oczywiście ma to kilka minusów. Pierwszym z nich jest sam fakt, że jest to reklama. Użytkownicy niezbyt często decydują się na kliknięcie w reklamę, omijając ją i przechodząc do wyników wyszukiwania. Kolejnym minusem jest to, że na komputerze można włączyć wtyczkę, która sprawia, że reklamy są blokowane, więc wiele osób najzwyczajniej w świecie nie będzie ich widziało, a co za tym idzie, nie wejdą na stronę. Nieco inaczej ma się reklama w social mediach, ponieważ tam dochodzą jeszcze obrazki. Przeglądając tablicę, łatwiej jest zwrócić uwagę na post, który posiada przyciągającą wzrok grafikę, dlatego sporo przedsiębiorców wybiera właśnie tego typu opcję. Tutaj też pojawia się minus, ponieważ wiele zależy od grupy docelowej. Za wyświetlanie reklam odpowiedzialne są algorytmy, więc nasza reklama będzie wyświetlać się tylko niektórym osobom. Kolejnym problemem jest fakt, że z Facebooka korzysta coraz mniej młodych osób, dlatego jeśli targetem jest młodzież, lepszą opcją reklamowania swoich usług będzie z pewnością Instagram.
Jeśli odpowiedziałeś na to pytanie twierdząco, warto rozważyć pozycjonowanie. Jeśli posiadasz swoją stronę www, być może to najlepszy moment, żeby ją rozwinąć i nawiązać współpracę ze specjalistami SEO, którzy pomogą w poprawie jej pozycji. Już pisaliśmy o tym, co można samemu zrobić na swojej stronie (sprawdź ten wpis albo ten), jednak są działania, którymi muszą zająć się pozycjonerzy. Dlatego też warto jest poświęcić nieco czasu swojej stronie oraz pochylić się nad tym, jaka jest jej widoczność dla potencjalnych klientów. Co najczęściej wpisują w wyszukiwarkę ludzie, którzy mogą chcieć skorzystać z Twoich usług? Czy strona jest przystępna wizualnie? Czy klient znajdzie potrzebne informacje na stronie? Jak strona wygląda na urządzeniach mobilnych? Na te i więcej pytań trzeba sobie odpowiedzieć i pomyśleć nad optymalizacją domeny.
Należy pamiętać, że na efekty w SEO trzeba nieco poczekać, więc jeśli istnieje taka możliwość, warto jest podjąć działania w momencie, kiedy mamy nieco więcej wolnego czasu. Z pewnością trud włożony w poprawę pozycji się opłaci i będziesz obserwować wzrost widoczności swojej witryny. Jest to jeden z lepszych sposobów na generowanie stałego przychodu. Jednak jeśli już decydujemy się na działania w zakresie SEO, trzeba mieć na uwadze to, że nagła przerwa w pozycjonowaniu może niekorzystnie wpłynąć na już wypracowane wyniki. Podczas pandemii, szczególnie kiedy nie wiemy ile jeszcze potrwa dana sytuacja, wielu przedsiębiorców decyduje się na zrezygnowanie z SEO, w celu szukania oszczędności. Warto jednak pamiętać, że odbudowa straconej widoczności może okazać się znacznie bardziej problematyczna i kosztowna, niż jej utrzymanie. Dzieje się tak szczególnie w przypadku sinej konkurencji, więc trzeba się dwa razy zastanowić, czy nie lepiej będzie kontynuować działania związane z pozycjonowaniem i pomyśleć nad zmniejszeniem budżetu na nie, niż całkowita rezygnacja.

Sporo przedsiębiorców w obecnej sytuacji decyduje się na postawienie na sprzedaż swoich produktów i usług w Sieci. Jest to dobre posunięcie, szczególnie kiedy zaleca się pozostawanie w domach i ograniczenie wyjść do sklepów do całkowitego minimum. Dlatego stale powstają nowe sklepy internetowe. Jednak Internet rządzi się swoimi własnymi prawami. Nowa witryna szybko zniknie w gąszczu innych stron, więc warto zainteresować się pozycjonowaniem albo reklamami w Google lub mediach społecznościowych. Jedną z wygodniejszych opcji będzie zwrócenie się do agencji marketingowej, która nie tylko podpowie, na co warto zwrócić uwagę, ale zajmie się wypromowaniem Twojej strony w Sieci i zapewnieniem lepszej widoczności. Warto więc wykorzystać okazję i sprawić, żeby Twoi klienci Cię znaleźli i mogli skorzystać z Twojej oferty.

